Przedterminowe wybory w Krakowie odbędą się 27 września.
Odwołanie Miszalskiego
Przypomnijmy, że w majowym referendum uczestniczyło 176 228 Krakowian. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było wiążące, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 mieszkańców. Procentowo frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc.
Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.), a przeciwko – 3 631 (2,07 proc.).
Rada Miasta Krakowa (RMK) nie została odwołana z powodu braku minimalnej liczby (179 792) głosów do uznania referendum za wiążące. Za odwołaniem rady głosowało 168 010 (96,16 proc.) przeciwko 6713 (3,84 proc.). Większość w RMK ma Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica.
Wynik referendum oznaczał, że wraz z prezydentem stanowiska straciło także czworo jego zastępców: Stanisław Mazur, Łukasz Sęk, Stanisław Kracik oraz Maria Klaman.
Bilans krótkiej prezydentury Miszalskiego
Referendum było inicjatywą grupy obywateli, której twarzą stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Do akcji referendalnej przyłączyli się politycy opozycji, a także środowisko radnego, byłego posła PO Łukasza Gibały – głównego rywala Miszalskiego w wyborach w 2024 roku.
Przeciwnicy zarzucali prezydentowi m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobały się im również sposób wprowadzenia i zasady strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania.
W czasie twz. akcji referendalnej Miszalski zapowiedział "wielką korektę". Polegać ona miała m.in. na zapowiedzi zmian funkcjonowania SCT, wycofaniu się z opłat dla mieszkańców za parkowanie w centrum miasta w niedziele, zmianach kadrowych w urzędzie miasta, likwidacji premii dla członków zarządów spółek miejskich i obniżeniu wynagrodzenia dla członków rad nadzorczych tych spółek.
Podsumowując dwa lata kadencji, olityk ocenił, że udało się zrealizować wiele ważnych dla mieszkańców inwestycji. Wśród osiągnięć wymienił opracowanie planu budowy metra. Przyznał jednak, że nie ustrzegł się błędów i jako przykład podał sposób wprowadzenia strefy czystego transportu.
We wpisie w mediach społecznościowych, jeszcze przed ogłoszeniem wyników, Aleksander Miszalski podziękował Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum – zarówno tym, którzy go wspierali, jak i tym, którzy byli wobec niego krytyczni. Podziękował też "za ten wspólny czas i możliwość pracy dla Krakowa".
"Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem" – oświadczył.
Odwołany prezydent zaznaczył, że ma świadomość, iż część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do niego zaufanie. "Ale nigdy nie przestałem myśleć o Krakowie z troską i odpowiedzialnością. Przed naszym miastem są wielkie wyzwania: plan ogólny, transport, mieszkania, rozwój komunikacji i jakość życia. Dlatego dziś chcę zaapelować o jedno – żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki" – napisał Miszalski.
Kandydaci na prezydenta Krakowa
W przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa 27 września wezmą udział 24 komitety. Zgłoszonych zostało 10 komitetów partii politycznych, jeden komitet organizacji oraz 13 komitetów wyborców – wynika z komunikatu komisarza wyborczego w Krakowie, który został opublikowany w poniedziałek po zakończeniu przyjmowania zawiadomień.
W wyborach wystartują z komitetów partii m.in. Michał Drewnicki (PiS), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska). Zgłoszone są także: Komitet Wyborczy Normalny Kraj, KW Polexit, KW Ruch Naprawy Polski, KW Samoobrona oraz KW Wolni i Solidarni.
Z komitetów wyborców startują m.in.: Marian Banaś (Komitet Wyborczy Wyborców Mariana Banasia), Jan Hoffman (KWW Jana Hoffmana – Referendumkrk: Naprawimy Kraków), Łukasz Gibała (KWW Łukasza Gibały - Kraków dla Mieszkańców), Monika Piątkowska (KWW Moniki Piątkowskiej – Ponad Podziałami), Marianna Schreiber (KWW Marianny Schreiber) i Łukasz Wantuch (KWW Łukasz Wantuch Bezpartyjny i Niezależny).
Wybory w 2024 roku
W wyborach na prezydenta Krakowa w 2024 r. startowali oprócz Aleksandra Miszalskiego (KO) także Łukasz Kmita (PiS), Łukasz Gibała (komitet wyborczy Kraków dla Mieszkańców), Konrad Berkowicz (Konfederacja), Andrzej Kulig (komitet Ku Przyszłości).
W II turze Miszalski pokonał Gibałę przewagą ok. 2 proc. głosów. Miszalskiego poparło 133 703 wyborców, którzy poszli do urn, a Gibałę – 128 269.
Większość w Radzie Miasta Krakowa ma KO wraz z Nową Lewicą. Kluby opozycyjne to PiS i Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
