Do postawienia tezy o możliwości kryzysu w Episkopacie skłania zasadnicza różnica zdań na temat toruńskiej rozgłośni między dwoma najważniejszymi hierarchami w Polsce: kard. Stanisławem Dziwiszem, który postuluje odwołanie o. Tadeusza Rydzyka, i abp. Józefem Michalikiem, który nie widzi takiej potrzeby.

Jednak według naszych rozmówców spór o Radio Maryja i jej dyrektora nie zagrozi jedności Episkopatu.

Dla senatora PO Jarosława Gowina różnice zdań wśród biskupów dotyczą oceny jakości religijności prezentowanej przez Radio Maryja. Z kolei prof. Wojciech Roszkowski diagnozuje, że u podstaw konfliktu leży stopień zaangażowania Kościoła w politykę. Obaj są zgodni, że nie należy się spodziewać szybkiego rozwiązania problemu toruńskiej radiostacji.

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że różnice wśród biskupów ujawniały się już wcześniej. Biskupi mieli odmienne poglądy na temat integracji Polski z Unią Europejską czy sprawę lustracji. Nie ukrywają też różnic w sympatiach politycznych, np. abp Tadeusz Gocłowski patronował próbie tworzenia koalicji PO-PiS, a abp. Sławoja Leszka Głódzia uważa się za twórcę koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Na takiej samej zasadzie mają różne poglądy w sprawie Radia Maryja.

"Jednak takie różnice mieszczą się w normalnym pluralizmie poglądów i na razie nie stanowią zagrożenia dla jedności Kościoła, bo nie dotyczą spraw religijnych" - mówi publicysta związany z Radiem Maryja, red. Stanisław Michalkiewicz.



Roszkowski: Ta niedyskrecja zaszkodzi polskiemu Kościołowi

Bogumił Łoziński: Czy różnica zdań między kardynałem Stanisławem Dziwiszem i arcybiskupem Józefem Michalikiem oznacza, że w polskim Kościele jest podział?
Wojciech Roszkowski*: Do tej pory o tym, że w Episkopacie są różnice zdań, mogliśmy się domyślać, teraz zostały one ujawnione publicznie. Jednak nie dotyczą one spraw zasadniczych dla Kościoła, czyli wiary i moralności. Istota konfliktu wokół Radia Maryja sprowadza się do sporu o obecność Kościoła w sferze publicznej. Jedni biskupi uważają, że należy zachować daleko idący dystans wobec polityki i dlatego krytykują to radio za jego zaangażowanie polityczne. Zdaniem innych wystarczy zmniejszyć intensywność tego zaangażowania. Nie jest to jednak podział doktrynalny.

Czy to dobrze, że różnica zdań między biskupami została ujawniona?
Bardzo niedobrze. Walorem rozwiązywania problemów przez Kościół w Polsce była pewna dyskrecja, oględność i nieujawnianie sporów na forum publicznym. Oczywiście w Episkopacie są różne postawy, ale to jest pierwszy przypadek, że spór między hierarchami został ujawniony i wciągnięto w to opinię publiczną. To bardzo niedobrze dla autorytetu Episkopatu.

Czy teraz po ujawnieniu sporu między biskupami rozwiązanie sprawy Radia Maryja się oddala?
Obawiam się, że tak. Ujawnienie sporu zaognia go, bo wciąga w niego na przykład polityków zabiegających o poparcie Radia Maryja.








Reklama




* Prof. Wojciech Roszkowski jest posłem PiS do Parlamentu Europejskiego






Gowin: Jawność debaty podniesie autorytet Episkopatu


BOGUMIŁ ŁOZIŃSKI: Czy ujawnienie różnicy zdań na temat Radia Maryja między kard. Stanisławem Dziwiszem i abp. Józefem Michalikiem może doprowadzić do rozłamu w Kościele?
JAROSŁAW GOWIN*: Zdecydowanie nie. Świadczy raczej o pozytywnym zjawisku, nowych standardach w Episkopacie polegających na większej jawności i otwartości. Przecież nie ma nic gorszącego w fakcie, że dwaj wybitni hierarchowie różnią się w ocenie społecznego fenomenu, jakim jest Radio Maryja. Ujawnienie różnych opinii jest pozytywnym zjawiskiem i przyczyni się do wzrostu autorytetu Kościoła. Problem rozłamu byłby, gdyby różnice dotyczyły spraw doktrynalnych, a tak nie jest. Różnice dotyczą oceny pewnego typu religijności, którą prezentuje Radio Maryja. Podzielam tu opinię kardynała Dziwisza, że typ katechezy uprawianej przez Radio Maryja jest szkodliwy dla Kościoła, nawet jeśli przynosi ulgę i pocieszenie jego słuchaczom.

Czy ujawnienie sporu przyczyni się do rozwiązania problemu Radia Maryja, czy je oddali?
Raczej nie jesteśmy blisko rozwiązania problemu Radia Maryja. Krytyczny dokument kardynała Dziwisza na temat toruńskiej rozgłośni był przełomem natury moralnej, ale wcale nie musiał prowadzić do praktycznego rozwiązania sprawy. Po wypowiedzi abp. Michalika temat ten zniknie z wypowiedzi hierarchów. Tym bardziej że wchodzimy w okres kampanii wyborczej i biskupom będzie zależało, aby nie mieszać debaty kościelnej na temat toruńskiej rozgłośni i problemu wykorzystywania tego radia do celów partyjnych. Głos premiera broniący ojca Rydzyka przed kardynałem Dziwiszem jest najlepszym przykładem gry o Radio Maryja, jaką prowadzą politycy.

Jaki będzie rozwój wypadków?
W sprawie Radia Maryja ścierają się w Episkopacie trzy opcje. Krytyczną reprezentuje kardynał Dziwisz, z drugiej strony są zdecydowani obrońcy, a pośrodku opcja abp. Michalika, który nie chce zdecydowanych działań i zapewne czeka, aż problem rozwiąże się sam. Ta ostatnia grupa jest najliczniejsza i zapewne jej spojrzenie będzie dominować.









*Jarosław Gowin jest senatorem Platformy Obywatelskiej, rektorem Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. prof. Józefa Tischnera