Jak zapowiada MSZ, to nie koniec ambasadorskich nominacji. Wkrótce prezydent powoła kolejnych dyplomatów, którzy będą reprezentować Polskę za granicą. "Do obsadzenia zostało jeszcze kilkanaście placówek" - mówi Paweł Szaniawski, rzecznik prasowy resortu spraw wewnętrznych.
Wielu zdziwiło się jednak, że prezydent tak nagle nominował aż sześciu ambasadorów. Tym bardziej, że w tych krajach nie było polskich przedstawicieli nawet od kilkunastu miesięcy. Przedstawiciele polskiego MSZ zapewniają jednak, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
"Jak nie nominujemy ambasadorów, to źle. Jak nominujemy, też źle. Po prostu znaleźliśmy teraz odpowiednich kandydatów" - mówi Szaniawski.
Brak ambasadorów to bolączka polskiej dyplomacji. Do obsadzenia zostały jeszcze placówki m.in. we Francji, Włoszech i Hiszpanii. W czerwcu na 101 ambasad w jednej czwartej nie było polskich ambasadorów.