Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski odchodzi, Cimoszewicz wraca

18 listopada 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na scenę polityczną wrócił były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Został senatorem z Podlasia, startując jako kandydat niezależny. To jego powrót po tym, jak w 2005 r. wycofał się z kampanii prezydenckiej. Ze sceny schodzi za to inna ikona lewej strony sceny politycznej - Aleksander Kwaśniewski. Wziął na siebie winę za słaby wynik wyborczy i przyznał, że jego osoba nie pomogła centrolewicy, pisze DZIENNIK

Potwierdziły się doniesienia DZIENNIKA, że Aleksander Kwaśniewski na dobre rozstaje się z polityką. Podczas wieczoru wyborczego dał to wyraźnie do zrozumienia. "Chociaż polityka jest w człowieku na całe życie, to jednak całe życie nie można żyć polityką" -przekonywał Kwaśniewski podczas przemówienia w sztabie wyborczym. Były prezydent bił się w piersi i przepraszał za wybryki w kampanii wyborczej.

"Za ten wynik wyborczy biorę pełną, całkowitą odpowiedzialność. Czynię to nie dla gestu czy pozy, ale z absolutnym, pełnym zaangażowaniem" - mówił Kwaśniewski podczas wieczoru wyborczego. Przyznał, że 13-proc. wynik wyborczy nie jest satysfakcjonujący dla Lewicy i Demokratów, gdyż liczyli na ponad 15 proc. "Moja osoba nie pomogła centrolewicy" - mówił Kwaśniewski, odnosząc się mimochodem do swoich wystąpień na Uniwersytecie w Kijowie i konwencji wyborczej w Szczecinie, gdzie wygłaszał przemówienia, wyraźnie wyglądając na osłabionego wpływem alkoholu. Były prezydent zaapelował jednocześnie do działaczy partii wchodzących w skład koalicji (SLD, SdPl, PD, UP), by nie szukali innych winnych takiego rezultatu.

Pod koniec kampanii Kwaśniewski zapowiedział, że wycofa się z polityki i wróci do swojego wcześniejszego zajęcia - będzie wykładał w Stanach Zjednoczonych. Oficjalnie jednak pozostanie twarzą LiD. Politycy lewicy w rozmowie z DZIENNIKIEM przyznają, że teraz muszą skoncentrować się na odbudowie swoich struktur, nieoficjalnie mówią, że nadchodzi czas młodych. "Byliśmy w tej kampanii trochę jak palce między drzwiami, liczyliśmy na lepszy wynik, co najmniej 20-proc." - mówi polityk lewicy.

Włodzimierz Cimoszewicz, inny gigant SLD, uzyskał 175 839 głosów, startując do Senatu jako kandydat niezależny z województwa podlaskiego. To jeden z lepszych wyników w kraju. Jeszcze w trakcie kampanii uważał, że po wielu latach działalności publicznej wyborcy znają go wystarczająco dobrze, by głosować na nazwisko, a nie na szyld partyjny. I nie pomylił się. "Myślę, że wyborcy Cimoszewicza postawili na jego styl uprawiania polityki, spokojny, nieagresywny, na człowieka, który stawia na dialog i porozumienie z każdym" - mówi Katarzyna Piekarska z SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj