Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef CBA szantażował byłego doradcę prezydenta?

10 grudnia 2007, 02:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aresztowany za handel narkotykami były doradca prezydenta Artur P. oskarża wiceszefa CBA, że go szantażował i mu groził - dowiedziało się "Życie Warszawy". Śledczy nie zlekceważyli sprawy i rozpoczęli śledztwo. Maciej Wąsik miał grozić Arturowi P., gdy go wypytywał o byłego ministra sportu Tomasza Lipca.

"Śledztwo dotyczy ewentualnego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy CBA" - informuje Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. "Na tym etapie nic więcej nie mogę powiedzieć" - dodaje zwyczajowo.

"Mój klient został przewieziony przez funkcjonariuszy z lubelskiego aresztu do warszawskiej siedziby biura, gdzie został poddany niedopuszczalnym naciskom, groźbom i szantażowi przez zastępcę szefa CBA pana Macieja Wąsika" - napisał w doniesieniu do prokuratury Grzegorz Kucharski, obrońca Artura P.

To opis wydarzeń z 26 sierpnia 2007 roku, kiedy podobno byłego prezydenckiego doradcę "wypożyczyło" z aresztu CBA.

Podczas nieformalnego przesłuchania - jak twierdzi Artur P. - Maciej Wąsik wypytywał go między innymi o korupcję w ministerstwie sportu, gdy szefem tam był Tomasz Lipiec, a także o przetargi dotyczące Euro 2012.

Wiceszef CBA miał sugerować Arturowi P., że w jego interesie jest wyznanie wszystkiego, o czym wie. Były doradca odebrał to jako groźbę i zapowiedź postawienia mu nowych zarzutów. Jednak nie zgodził się mówić.

Zeznania obciążające Wąsika złożył tego samego dnia, gdy agenci przewieźli go do prokuratury. W postępowaniu sprawdzającym prokuratury były doradca potwierdził, że był naciskany.

Wszystko odbywało się bez obrońcy, bez spisania protokołów i - jak uważa adwokat - z pogwałceniem wszelkich norm prawnych.

CBA wszystkiemu zaprzecza. Według biura, jego agenci jedynie konwojowali Artura P. do stołecznej prokuratury i na tym się skończyło

Według lubelskiej prokuratury, Artur P. wprowadził do obrotu 1,2 kilograma kokainy. On sam twierdzi, że zużył ją na własne potrzeby. Do 13 grudnia pozostanie w areszcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj