Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie wojna o "Potop" i "Kubusia Puchatka"

12 kwietnia 2008, 01:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Będzie wojna o "Potop" i "Kubusia Puchatka"
Inne
Projekt nowej listy lektur wywołał burzę. Zbulwersowani są nie tylko nauczyciele, ale i politycy. Już teraz wiadomo, że minister edukacji Katarzynie Hall ciężko będzie przeforsować propozycję. A to dlatego, że wiele wątpliwości mają także posłowie Platformy Obywatelskiej - pisze DZIENNIK.

Co dalej z kanonem lektur szkolnych? Czy tak jak proponuje MEN, z listy lektur znikną twórczość Johanna Wolfganga Goethego, Henryka Sienkiewicza czy Josepha Conrada, a Juliusz Słowacki i Witold Gombrowicz będą czytani we fragmentach? Sądząc po sile reakcji - także w wśród polityków PO - minister edukacji Katarzynie Hall będzie trudno przeforsować takie zmiany. Już wczoraj szefowa MEN asekurowała się, że nowa lista lektur to wstępna propozycja ekspercka, którą będzie starała się zmodyfikować. Ale politycy, i z opozycji i z partii rządzącej mówią wprost: "Tak to nie może wyglądać". Nie godzą się na to by z kanonu lektur wykreśleni zostali klasycy, oraz by lektury czytane były we fragmentach, co jest istotą nowego pomysłu.

"Jestem zdecydowanym przeciwnikiem czytania fragmentów powieści. Jeżeli uczniowie mają czytać mniej, to są opowiadania i nowele. Zrobię wszytsko by twórczość Słowackiego była czytana w całości" - deklaruje Rafał Grupiński minister z kancelarii premiera. Interwencję w tej sprawie zapowiedziała także Iwona Śledzińska-Katarasińska posłanka PO, szefowa sejmowej komisji kultury. List do minister Hall zamierza napisać poseł Platformy Janusz Palikot, który już raz stanął w obronie Gombrowicza. Po zapowiedziach Romana Giertycha o usunięciu tego autora z kanonu lektur zorganizował on serię happeningów promujących twórczość autora Ferdydurke. "Minister Hall ewidentnie przyjmuje politykę czytania fragmentów książek z czym ja się nie zgadzam. Mam nadzieję, że zmieni swoje decyzje i nie będę musiał jej, tak jak Giertychowi pokazywać języka" - mówi Palikot. "Jeśli to sprzeciw nie pomoże to biorę Ferdydurkę pod pachę i znów zrobię ogólnopolską akcję w obronie Gombrowicza" - zapowiada poseł PO.

Parlamenatrzyści PiS będą domagać się aby Hall wytłumaczyła się przed sejmową komisją ds edukacji. "Jeżeli minister edukscji proponuje by lektury czytać we fragmentach to ja zastanawiam się dlaczego ktoś taki zajmuje się oświatą" - mówi Anna Zalewska posłanka PiS i polonistka. Podkreśla, że nauczycieli z całą mocą powinni egzekwować od uczniów czytanie lektur a nie iść na ustępstwa. "Nie rozmumiem polityki tego rządu z jednej strony mamy akcję <Cała Polska czyta dzieciom> z drugiej minister edukacji usuwa z listy lektur klasyków i zezwala na czytanie fragmentów książek" - dodaje posłanka PiS.

Nowy projekt kanonu lektur szkolnych będzie teraz konsultowany. Na jego temat może wypowiedzić się każdy kto wejdzie na stronę MEN. Ostateczna lista lektur ma być zaprezentowana na przełomie maja i czerwca.

p


IWONA ŚLEDZIŃSKA-KATARASIŃSKA: W ogóle mi się nie podoba. Nawet nie wiem, co mam powiedzieć. Cały czas mam w pamięci batalię sprzed roku, kiedy to Roman Giertych kazał wybierać pomiędzy prozą Sienkiewicza a Gombrowicza.


To ironia, ale może chodziło o to, by było sprawiedliwie? Przykro mi bardzo z tego powodu, bo nie wiem, jak można mówić o tym, że ktoś ma średnie wykształcenie, a nie poznał dzieł tak znaczących dla polskiej i światowej kultury autorów. Zgadzam się z poglądem prof. Marcina Króla, że jeżeli młody człowiek nie przeczyta pewnych książek w szkole, to już nigdy po nie sięgnie.


Rozumiem, że jest to projekt ekspercki, ale nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego minister Katarzyna Hall zdecydowała się poddać coś takiego konsultacji i dlaczego resort edukacji firmuje takie propozycje. Nie zgodzę się na taki kształt kanonu lektur i nie podejrzewam, aby zrobił to ktokolwiek z komisji kultury. Na pewno będę w tej sprawie interweniować. Postaram się przekonać minister Hall, że szkoła jest miejscem, w którym nauczyciele powinni wymagać od uczniów pracy, czyli m.in. czytania lektur. Czytania w całości.

Iwona Śledzińska-Katarasińska jest szefem sejmowej komisji kultury i środków przekazu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj