Zarzuty dla Elżbiety Janickiej, byłej szefowej warszawskiej Prokuratury Okręgowej, oskarżanej przez media o naciski na śledczych. Według rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego Mirosława Tabora, Janicka utrudniała śledztwo w sprawie byłego ministra sportu w rządzie PiS Tomasza Lipca - podaje Radio ZET. Zarzut jest dyscyplinarny, nie karny, więc Janickiej grozi np. utrata pracy.
Chodzi o słowa, które Janicka - nazywana człowiekiem Ziobry - miała powiedzieć przed wyborami do swoich podwładnych: "Jak zatrzymacie Lipca, to was puknę". Według mediów, mogło chodzić o opóźnienie zatrzymania Lipca, tak by PiS nie stracił poparcia w wyborach.
Po postawieniu Janickiej zarzutu dyscyplinarnego może ona stanąć przed komisją dyscyplinarną. Jeśli ta stwierdzi, że prokurator jest winna, może nawet stracić pracę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|