Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dyscyplinarka" Janickiej znowu w toku

4 marca 2010, 17:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W czwartek od nowa ruszyła sprawa dyscyplinarna Elżbiety Janickiej, b. szefowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, obwinionej o utrudnianie śledztwa przeciw b. ministrowi sportu w rządzie PiS Tomaszowi Lipcowi. Powodem była zmiana składu sądu dyscyplinarnego.

Maciej Kujawski z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości powiedział PAP, że jeden z członków sądu dyscyplinarnego dla prokuratorów nie został wybrany do tego sądu na nową kadencję, wobec czego postępowanie wobec prok. Janickiej musiało zacząć się od nowa. Wyznaczono kolejne terminy posiedzeń sądu: dwa w marcu i dwa w kwietniu.

Prokuratorskie postępowania dyscyplinarne są tajne; nie wiadomo nawet, kiedy zaczęto badać sprawę Janickiej i jakie są szczegółowe zarzuty wobec niej. Wiadomo, że rzecznik dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym, po przedstawieniu w sierpniu 2008 r. Janickiej dyscyplinarnego zarzutu ws. Lipca, postanowił skierować sprawę do sądu dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym.

Sąd ten ma do dyspozycji cały katalog sankcji dyscyplinarnych - od upomnienia i nagany aż po wydalenie ze służby w prokuraturze. Może też uznać czyn Janickiej za sprawę mniejszej wagi i odstąpić od wymierzenia kary. Sąd orzeka w dwóch instancjach; od wyroku II instancji jest jeszcze możliwa kasacja do Sądu Najwyższego.

Media wiele razy informowały, że Janicka miała wstrzymywać zatrzymanie Lipca, tak by nie doszło do tego przed wyborami parlamentarnymi jesienią 2007 r. Jej byli podwładni informowali w notatce służbowej, a potem też przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków władz z PiS na śledztwa dotyczące polityków i mediów, że Janicka miała powiedzieć: "Jak zatrzymacie Lipca, to was puknę". Sama Janicka przed komisją zaprzeczała takiemu kontekstowi swej wypowiedzi.

Proces Lipca i dwóch innych osób trwa przed Sądem Okręgowym w Warszawie od kwietnia 2009 r. Lipiec, któremu grozi do 10 lat więzienia, nie przyznaje się do zarzutu przyjęcia ok. 270 tys. zł łapówek i liczy na uniewinnienie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj