Dziennik Gazeta Prawana logo

Klamka zapadła, tarcza będzie w Polsce

30 czerwca 2008, 02:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy są zdania, ze prezydent powinien konsultować swoją politykę z rządem
Polacy są zdania, ze prezydent powinien konsultować swoją politykę z rządem/Inne
Jeszcze w tym tygodniu zakończą się polsko-amerykańskie negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej. Obie strony doszły do porozumienia i najpewniej ogłoszą je podczas wizyty sekretarz stanu USA Condoleezzy Rice w Polsce, planowanej na 8 lipca. Zanosi się na to, że do tej chwili będzie trwała walka rządu i prezydenta o to, kto odniósł sukces w tej sprawie - pisze DZIENNIK.

O tym, że negocjacje ws. tarczy są na finiszu, poinformował oficjalnie w niedzielę szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. "Rozstrzygnięcie ma nastąpić za kilka dni, być może jeszcze w tym tygodniu" - stwierdził. Ale nie odpowiedział na pytanie, czy dojdzie do porozumienia, czy fiaska negocjacji.

Z informacji DZIENNIKA wynika, że Polska i USA doszły do porozumienia. "Nasz rząd zrezygnował z żądań kilku miliardów dolarów na modernizację armii, a Amerykanie z pentagońskiej zasady <jak dostać wszystko, nie dając w zamian nic> - opowiada osoba będąca blisko negocjacji. Ale szczegółów nie chce zdradzać. Wydaje się jednak niemal pewne, że Polska otrzyma od Amerykanów jakiś zestaw obrony przeciwlotniczej krótkiego lub średniego zasięgu, np. Patriot PAC-3 lub THAAD. Od początku negocjacji był to nasz podstawowy warunek.

Także źródła DZIENNIKA w Pałacu Prezydenckim mówią o dobrych wieściach, jakie usłyszała w USA szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga. "Amerykanie przyznali, że w połowie maja doszło do przełomu w negocjacjach" - relacjonuje rozmówca DZIENNIKA. Jego zdaniem niepokój prezydenta, który skłonił go do wysłania Fotygi do Waszyngtonu, brał się z tego, że nie był informowany o przebiegu tych rozmów.

Kto będzie chciał przypisać sobie ewentualną zasługę w sprawie wynegocjowania dobrych warunków zainstalowania tarczy w Polsce? Pałac Prezydencki będzie podkreślać, że to determinacja Lecha Kaczyńskiego doprowadziła do sukcesu. Że to ona zmusiła rząd Donalda Tuska do porzucenia planów rezygnacji z tarczy. I że wizyta Rice w Polsce to był autorski pomysł Lecha Kaczyńskiego wynegocjowany na szczycie NATO w Bukareszcie z prezydentem George’em W. Bushem.

A rząd? Że dopiero postawienie ostrych warunków sprawiło, że tarcza może być sukcesem obu partnerów, a nie tylko Amerykanów. Że dopiero wówczas, gdy Waszyngton przestraszył się, że rząd Tuska powie "nie", negocjacje naprawdę poszły do przodu. I nie zepsuła tego nawet "nieodpowiedzialna misja Anny Fotygi".

To właśnie ze względu na tę rywalizację reakcja rządu na wyjazd szefowej prezydenckiej kancelarii była taka ostra. Bo rząd wiedział, że Amerykanie przekażą jej uspokajające informacje o finiszu negocjacji. A to rodziło niebezpieczeństwo, że ktoś z Pałacu się wygada. I de facto tak się stało. Bo w piątek na konferencji minister Robert Draba stwierdził, że "być może niedługo będziemy mieli jakiś sukces" w sprawie tarczy. Sama Fotyga jest bardziej dyplomatyczna. "Amerykanie chcieliby doprowadzić do zakończenia negocjacji. Odnoszę wrażenie, że polski rząd też" - powiedziała w sobotnim programie "Horyzont" w TVN24.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj