Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS żąda wyjaśnień w sprawie misji na Białorusi

7 października 2008, 01:03
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jeszcze w tym tygodniu sejmowa Komisja Łączności z Polakami za Granicą zajmie się wyjaśnianiem szczegółów nieudanej misji polskiej dyplomacji na Białorusi. Kulisy gry MSZ prowadzonej wbrew polskiej mniejszości opisał wczoraj DZIENNIK. "To był błąd" - przyznaje europoseł Platformy Jacek Protasiewicz, który przygotowuje w Parlamencie Europejskim rezolucję dotyczącą Białorusi.

Komisja spotka się na wniosek Adama Lipińskiego, który od lat zajmuje się sytuacją w tym kraju. "Długo milczałem w tej sprawie, ale już nie będę" - mówi wiceprezes PiS. Tłumaczy, że nie chciał wykorzystywać tej sprawy przeciw Platformie, żeby nie szkodzić polskiej mniejszości. Szef komisji Marek Borowski jest ostrożniejszy. "Dopiero po posiedzeniu będę mógł oceniać tę sytuację. Dzisiaj za mało wiemy" - mówi.

DZIENNIK ujawnił, że od kilku miesięcy polskie MSZ prowadziło z władzami białoruskimi grę, dążąc do złagodzenia reżimu Aleksandra Łukaszenki. Ceną było połączenie Związku Polaków na Białorusi, któremu szefuje Andżelika Borys z organizacją kontrolowaną przez Mińsk. Efekty były takie, że Łukaszenka i tak w wyborach nie wpuścił do parlamentu żadnego przedstawiciela opozycji, a zaufanie ZPB do polskiego MSZ zostało mocno nadwyrężone. Twarz polskiego rządu ratowali posłowie PO i premier Donald Tusk, który spotkał się z Borys i w jej obecności miał zrugać wiceministra Kremera za realizację takiego planu. Sikorskiego przy rozmowie nie było, bo w tym samym czasie w Nowym Jorku miał miejsce szczyt ONZ.

Posłowie z Komisji Łączności z Polakami za Granicą będą chcieli się dowiedzieć szczegółów planu, który realizowali wiceminister Andrzej Kremer i ambasador Polski w Mińsku Henryk Litwin. Kto go wymyślił? Czy wiedział o nim premier? Czy szef MSZ Radosław Sikorski działał w tej sprawie za plecami szefa rządu? A może jego podwładni z resortu przedstawiali Andżelice Borys swoje żądania bez wiedzy Sikorskiego?

"Od wiosny było widać, że rząd zmienia politykę wobec Białorusi" - opowiada poseł PiS Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych. Podkreśla, że mówili o tym i Tusk, i Sikorski. Jego zdaniem niemożliwe jest, by plan wobec Białorusi przeprowadzali na własną rękę wiceminister Kremer i ambasador Litwin.

Borowski zapewnia, że zaprosi Sikorskiego na komisję. "Jeśli przyjdzie, to będziemy mieli okazję zapytać go o wszystkie szczegóły" - mówi szef komisji. Wiceminister Andrzej Kremer mówi, że posłowie powinni wiele wiedzieć, bo opowiadał już o tej sprawie na komisji. "Dzisiaj będę mówił w Senacie, ale posłom też mogę opowiedzieć wszystko jeszcze raz, bo MSZ nie ma żadnych tajnych planów i nic do ukrycia w tej sprawie" - zapewnia.

PiS wykorzystuje sytuację z ZPB do frontalnego ataku na politykę wschodnią rządu. "Nic nie uzyskaliśmy, a sygnał dla Mińska jest taki, że za znormalizowanie stosunków z Łukaszenką Polska jest w stanie zrobić wiele i podjąć grę nawet kosztem Polaków na Białorusi" - mówi Lipiński. "Nie ma mowy o żadnej klęsce jakiegoś planu, bo mówimy o procesie, który jest w trakcie. Nikt się w MSZ nie entuzjazmował, że nastąpi jakaś ekspresowa odwilż na Białorusi" - odpiera Kremer. "Nie należy szczuć ZPB na polski rząd. Oni nie mają innego oparcia" - apeluje szefowa TVP Białoruś Agnieszka Romaszewska-Guzy.

p


Negocjatorzy ze średniego szczebla MSZ zapędzili się na obszar, który powinien być zarezerwowany dla decyzji politycznych. To był błąd negocjatorów MSZ.


Na tysiąc procent mogę powiedzieć, że negocjacje były prowadzone bez wiedzy premiera. Miały charakter wstępny.


Jeszcze nie rozmawiałem o tym z ministrem. Będę się z nim widział w przyszłym tygodniu. Zapytam.


Każdy minister odpowiada za działanie swojego ministerstwa. Jak rozumiem wyjaśnienia wiceministra Kremera, w intencjach MSZ spotkanie z Andżeliką Borys miało charakter konsultacji, aby zapoznać się z opinią związku o pewnym rozwiązaniu. A nie miało charakteru presji. Co nie znaczy, że - biorąc pod uwagę niezwykle delikatną materię - nie mogło tak zostać zinterpretowane przez Andżelikę Borys i jej współpracowników. Ale trudno mieć o to do nich pretensje.


Premier jednoznacznie postawił sprawę zarówno w trakcie spotkania za zamkniętymi drzwiami z udziałem Kremera i Andżeliki Borys, jak i bez najmniejszych wątpliwości wypowiedział się w tej sprawie publicznie. Zgodnie z łacińską maksymą Roma locuta, causa finita temat został zakończony. I nie ma mowy o negocjacjach dotyczących wycofania się Andżeliki Borys z kierowania związkiem.


To już pozostawmy ministrowi Sikorskiemu, bo to jest jego podwładny .


Częściowo rozumiem argumenty urzędników MSZ. Oni martwią się, że majątek zbudowany polskimi rękami, za polskie pieniądze w postaci sieci polskich domów może bezpowrotnie przepaść. Ale uważam, że polskość obroni się nawet bez tego majątku. Dlatego zmuszanie autentycznych działaczy do negocjacji z fasadowym kierownictwem związków kontrolowanych przez władze białoruskie jest niepotrzebne. Bo może tylko osłabić ich zapał.


Naprawić to może tylko codzienna praktyka: bliska współpraca placówek MSZ, zwłaszcza konsulatów w Grodnie i Brześciu, z Polakami zrzeszonymi w związku kierowanym przez Andżelikę Borys. Oni oczekują pomocy i MSZ powinien tę pomoc im oferować.


Wizyta premiera na Białorusi zwłaszcza po ostatnich wyborach nie wchodzi w grę. Od otoczenia Andżeliki Borys zależy, czy jest potrzebne kolejne spotkanie, tym razem z całym kierownictwem związku.

*Jacek Protasiewicz, eurdeputowany PO

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj