Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier zapłaci 300 zł kary za grę w piłkę

9 marca 2009, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier zapłaci 300 zł kary za grę w piłkę
Inne
Donald Tusk biegał po boisku zamiast głosować w Sejmie i teraz zapłaci za to karę. Ile? Około 300 złotych. "Bardzo przepraszamy. Więcej taka sytuacja się nie powtórzy" - bije się w piersi rzecznik rządu Paweł Graś. Ale opozycja i tak nie zostawia na premierze suchej nitki.

"Nasze stanowisko jest jasne - ta sytuacja nie powinna mieć miejsca. " - zapowiedział Paweł Graś. Dodał, że wszyscy nieobecni na głosowaniach poniosą karę finansową. "To jest oczywiste - nie ma usprawiedliwienia dlatego, że w tym czasie nie było żadnych innych obowiązków poselskich ani rządowych, więc ci, którzy w tych głosowaniach nie brali udziału, poniosą finansowe konsekwencje" - stwierdził rzecznik rządu.

>>>"Zamiast głosować w Sejmie, ganiali po boisku"

Zgodnie z Regulaminem Sejmu, m za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za niewzięcie w danym dniu udziału w więcej niż 1/5 głosowań. Konsekwencji finansowej nie ma, jeśli przyjęte zostanie usprawiedliwienie posła.

Dlaczego premier, zamiast głosować w Sejmie, grał w piłkę nożną? "Premier Donald Tusk nie wiedział o czwartkowych głosowaniach w Sejmie. Myśleliśmy, że głosowania są w piątek, zawiodła komunikacja na linii kancelaria premiera - klub Platformy Obywatelskiej" - powiedział Graś.

" W czwartkowe późne wieczory premier - jeśli czas mu na to pozwala - stara się trenować, dbać o kondycję. Tutaj sam muszę się przyznać, że również nie wiedziałem o czwartkowym bloku głosowań" - podkreślił rzecznik rządu.

"Kompromitacja. Cóż można więcej powiedzieć" - mówi DZIENNIKOWI Joachim Brudziński z PiS. Dodaje, że w jego ocenie o wiele bardziej żenujące jest tłumaczenie rzecznika rządu, że zawiodła komunikacja i premier o głosowaniach nie wiedział.

>>> Bielan o Tusku: ręce opadają

"To absurd. . Teraz jest kryzys, trzeba działać panie Tusk" - apeluje Burdziński.

"Futbolowy wypad" szefa rządu odkryli reporterzy "Teraz my". Donald Tusk wraz z wicepremierem Grzegorzem Schetyną, w towarzystwie posła Romana Koseckiego i szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego, wyszli na boisko w miniony czwartek o godzinie 20:30.

Sejm debatował też nad rządowymi projektami ustaw wprowadzających reformę emerytalną policjantów, ale szef MSWiA Grzegorz Schetyna wolał wtedy uganiać się za piłką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj