Dziennik Gazeta Prawana logo

Misiak: Ukrzyżowali mnie za nie moje grzechy

18 marca 2009, 09:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Misiak: Ukrzyżowali mnie za nie moje grzechy
Inne
"Inni nie ponieśli takiej kary. Zostałem ukrzyżowany za nie swoje grzechy" - mówi senator Tomasz Misiak. Podkreśla przy tym, że jest niewinny, a całą sprawę przekręcono. Prokurator krajowy Edward Zalewski mówi, że prokuratura nie zajęła się jeszcze sprawą Misiaka, ale zrobi to, jeśli dostanie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. A to jest już w drodze.

Stowarzyszenie "Stop korupcji" składa do prokuratury zawiadomienie o podejrzanej działalności parlamentarnej senatora Tomasza Misiaka (byłego senatora PO). Czy będzie w tej sprawie śledztwo? " Oczywiście jeśli wpłynie, zostanie poddane analizie. Decydujące znaczenie mają tutaj ustalenia faktyczne" - powiedział prokurator krajowy Edward Zalewski w programie "Kontrwywiad RMF FM".

>>>Zobacz, za co premier wyrzucił Misiaka

Zalewski zaznaczył, że w tym przypadku można rozważać, czy nie doszło do przestępstwa urzędniczego polegającego na przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków i działaniu na szkodę dobra społecznego.

Senator Tomasz Misiak oświadczył tymczasem na antenie TVN24, że absolutnie nie czuje się winny w całej sprawie. Nie złamał prawa, a cała jego wina polega na popełnieniu ludzkiego błędu - zgodzie na udział firmy w konkursie na obsługę stoczni. "Dowiedziałem się o tej umowie. Zadzwoniłem do ludzi z firmy, i powiedziałem: . Może lepiej, zeby firma związana z politykiem, senatorem nie startowała w tym przetargu>. Dostałem odpowiedź: <Ale dlaczego nie mamy startować w oficjalnym konkursie?>. I zgodziłem się na to. - powiedział Misiak.

Misiakowi zarzucono, że związana z nim firma odniosła korzyści dzięki specustawie stoczniowej, przy której pracował senator. Jego zdaniem firma wystartowała w konkursie, którego przeprowadzenie było możliwe na podstawie zupełnie innych przepisów - ustawy o promocji zatrudnienia z 2004 roku.

- powiedział Misiak w TVN24. Nie chciał jednak przyznać, że chodzi mu o Waldemara Pawlaka i ciążące na nim zarzuty o to, że popadł w konflikt interesów - w przeszłości znajomi Pawlak odnosili korzyści z umów podpisanych z ochotniczymi strażami pożarnymi. Pawlak jest prezesem OSP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj