Dziennik Gazeta Prawana logo

PO znowu walczy o zakaz bicia dzieci

31 marca 2009, 18:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PO znowu walczy o zakaz bicia dzieci
Inne
Ważą się losy rządowej noweli do ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która wprowadza m.in całkowity zakaz bicia dzieci. Posłowie zaprosili do dyskusji organizacje społeczne. Projekt został mocno skrytykowany. "W żadnym razie nie wycofamy się z ustawowego zakazu bicia dzieci" - zapowiada Magdalena Kochan z PO.

To właśnie jej komisja pracuje nad nowelą ustawy. Dzisiejsze wysłuchanie miało pomóc posłom w podjęciu decyzji. Ale nikt nikogo nie przekonał do swoich racji. " - mówi wiceszefowa sejmowej komisji polityki społecznej Magdalena Kochan.

Najwięcej kontrowersji wywołuje Propozycję oprotestowali dziś przedstawiciele środowisk katolickich i konserwatywnych. Dowodzili, że w praktyce zakaz oznacza odebranie rodzicom prawa do wychowywania dzieci.

>>> Oto politycy wychowani na klapsach

Myślę, że w naszym stowarzyszeniu nie ma osoby, która by go nie otrzymała, a wyrośliśmy na dobrych ludzi" - przekonywał Michał Baran z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. A Radosław Waszkiewicz ze Stowarzyszenia Rodzin Dużych Trzy Plus dowodził, że zakaz bicia dzieci jest niezgodny z konstytucją. w których są wychowane dzieci" - apelował. Bo - jak argumentował - w ten sposób rodzicie krzywdzą o wiele bardziej, niż kiedy dają mu klapsa.

Kontrowersje wzbudził też proponowany przez rząd zapis, iż pracownik socjalny może zabrać dziecko z domu, jeśli zagrożone jest jego zdrowie lub życie. "Powinniśmy to bardzo mocno uszczegółowić lub usunąć" - mówiła Anna Samusionek z Fundacji Razem Lepiej.

Rządowego projektu broniły natomiast te organizacje, które na co dzień zajmują się przeciwdziałaniem przemocy. - mówiła Maria Keller-Hamela z Fundacji Dzieci Niczyje.

>>> Pobijesz dziecko, państwo ci je zabierze

Padły też propozycje zaostrzenia rządowych rozwiązań, m.in. tego, który pozwala odizolować sprawcę przemocy od ofiar. Anna Gołębiewska-Smela z Partii Kobiet postulowała, by Beata Mirska ze Stowarzyszenia "Damy Radę" twierdziła jednak, że problem leży gdzie indziej. Argumentowała, że już teraz policjant ma prawo wyprowadzić sprawcę przemocy z mieszkania. Zabiera go jednak maksymalnie na dwie doby i jeśli w tym czasie sąd nie postanowi inaczej - sprawca wraca do domu. "Postulujemy izolację sprawcy od ofiary w procesie przygotowawczym. Nie czekajmy na wyrok sądu karnego. Niech decyzje podejmują sądy 24-godzinne" - apelowała Mirska.

Z pilnym trybem zgodziła się jedna z obecnych na sali kobiet, która sama była ofiarą przemocy domowej. >" - wyznała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj