"To, że jest pewne. Widziałem to. Miał nadany pseudonim operacyjny oraz numer ewidencyjny" - powiedział nam Janusz Pałubicki.
Inny z naszych rozmówców, który miał dostęp do akt Służb Bezpieczeństwa, mówi, że "Ten agent przewijał się także w raportach dotyczących pracy dziennikarzy jednej z warszawskich redakcji" - dodaje nasz rozmówca.
Szef IPN: Kwaśniewski był agentem
Dziś sprawę współpracy Aleksandra Kwaśniewskiego przypomniał szef IPN Janusz Kurtyka. W wywiadzie dla "Polski" Kurtyka powiedział, były prezydent to TW "Alek". "Kwaśniewski nie jest w stanie nikogo obrazić, bo b" - mówi Kurtyka
Były prezydent temu zaprzecza. "Kłamstwem oburzającym jest stwierdzenie, iż w latach 83-89 byłem zarejestrowany jako TW Alek. W procesie lustracyjnym w ramach kampanii prezydenckiej Sąd Lustracyjny prawomocnie stwierdził, iż nie byłem TW Alek, który miał pracować w redakcji <Życia Warszawy> i czego dotyczyły materiały przedstawione przez ówczesnego rzecznika p. Niezieńskiego. Absurdalność tych wniosków była oczywista, bowiem nigdy nie pracowałem w <ŻW>, nie byłem nawet w budynku redakcji!!! " - napisał były prezydent.