Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tusk stosuje metody rodem z Białorusi"

3 kwietnia 2009, 21:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Profesorowie UJ oburzeni na premiera
Profesorowie UJ oburzeni na premiera/Inne
To metody rodem z Białorusi - otwarcie mówią profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego o kontroli Państwowej Komisji Akredytacyjnej, którą nasłała na ich Wydział Historyczny minister nauki Barbara Kudrycka. To właśnie na Wydziale Historycznym UJ obronił pracę magisterską Paweł Zyzak, na kanwie której powstała kontrowersyjna biografia Lecha Wałęsy.

Szef Instytutu Historii UJ prof. Stanisław Sroka przyznaje, że niektórzy pracownicy naukowi zajmujący się historią XX wieku czują się tym bardzo dotknięci. "Nie zdziwiłbym się, gdyby szef resortu nauki na Białorusi zagroził jakiejś uczelni kontrolą w razie opublikowania przez ich studenta pracy krytycznej o Łukaszence, ale że w Polsce do takich rzeczy może dojść, tego nie zakładałem" - mówił prof. Tomasz Gąsowski na łamach wczorajszych mediów lokalnych.

>>> Przeczytaj wywiad z minister nauki Barbarą Kudrycką

Zdezorientowani i oszołomieni są także studenci. Samorząd studencki UJ nie wypracował jednak żadnego stanowiska w sprawie kontroli. Nie planuje też protestów. O sprawie jego przedstawiciele nie chcą mówić pod nazwiskiem. Jeden z nich konstatuje, że nie warto się bić o niezależność uczelni, bo to działania z góry skazane na niepowodzenie. "Uczelnia jest uzależniona od dotacji rządowych" - kwituje.

>>> Zemsta na uniwersytecie za Zyzaka

To, że decyzja minister nie ma podstaw merytorycznych, mimowolnie przyznaje również Marek Rocki, szef komisji, która będzie kontrolowała UJ, i zarazem senator PO. "Od razu powiem, że prawdopodobieństwo negatywnej opinii o jakości nauczania na UJ jest żadne" - mówi Rocki, który sam był rektorem warszawskiej SGH. Zapewnia, że nie czuje dyskomfortu. Jak tłumaczy, pani minister odpowiada za poziom uczelni i ma prawo go oceniać.

Jednak inni posłowie PO nie podzielają tego poglądu. Otwarcie krytykują Kudrycką. Andrzej Smirnow, szef sejmowej komisji edukacji narodowej: "To było niepotrzebne. Po pierwsze dotyczy to jednego z najlepszych uniwersytetów w kraju. Po drugie ten tryb, trochę doraźny, może budzić złe skojarzenia" - mówi poseł Platformy.

>>> Autor książki o Wałesie straci magisterium?

Głos zabrał też rzecznik praw obywatelskich prof. Janusz Kochanowski. Zwrócił się do minister Kudryckiej o wyjaśnienie przyczyn kontroli. Zwraca uwagę na - jak się wyraził - efekt odstraszający takiej kontroli dla badań naukowych. "Szacunek dla najstarszej w Polsce Alma Mater i pracującej tam kadry akademickiej skłania do stwierdzenia, że działania powinny być podejmowane w trybie zapewniającym respektowanie autonomii szkół wyższych" - uzasadnił.

Także w opinii prof. Katarzyny Chałasińskiej-Macukow, przewodniczącej Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, "decyzja minister Kudryckiej jest niefortunna". "Jeśli w pracy magisterskiej były niedociągnięcia, to rozwiązaniem byłaby rozmowa z rektorem, który wyjaśniłby sprawę. To, jeśli wierzy się w autonomię uczelni, powinno zamknąć sprawę"- mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj