Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolta we władzach poznańskiego PiS

9 kwietnia 2009, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Europosła, dwóch posłów i trzech samorządowców straciło właśnie PiS w Poznaniu. To bolesny cios, bo odchodzą osoby, które kierowały tam partią. "To decyzja honorowa, nie polityczna" - mówią buntownicy. Ich zdaniem PiS popełniło błąd, zablokowawszy start Marcina Libickiego w eurowyborach.

- powiedział Jan Filip Libicki, tak komentując fakt, że PiS nie wystawi jego ojca w czerwcowych wyborach do europarlamentu. Taką decyzję podjęto z uwagi na podejrzenia, że Marcin Libicki miał związki ze służbami PRL.

Jan Filip Libicki powołał się przy tym na sprawę prezydenckiego ministra Mariusza Handzlika, który przyznał się do związków ze specsłużbami PRL. "Co prawda Handzlik nie jest członkiem PiS, ale wciąż sprawuje swoją funkcję" - zauważył Libicki.

wystąpili dziś z PiS. Ten sam krok podjęło też trzech samorządowców z Poznania. To duży cios dla tej partii w tym mieście. W całej Wielkopolsce jest ok. tysiąca członków tej partii, w Poznaniu ok. 50. Mariusz i Jan Filip Libiccy byli głównymi organizatorami i motorami napędowymi tej partii w Wielkopolsce.

"Młody konserwatysta jest wprowadzany do brytyjskiego parlamentu. Siada obok swojego kolegi w poselskich ławach i patrzy na przeciw, tam gdzie siedzą laburzyści. <To są nasi wrogowie> - powiedział po chwili młody konserwatysta do starszego kolegi. <Nie. To są nasi przeciwnicy. Wrogowie siedzą obok ciebie> - odpowiedział doświadczony poseł”.

>>>PiS traci posłów z Poznania. To rozpad

"Są sygnały, że z partii poza dwoma poznańskimi posłami może wystąpić część samorządowców z Wielkopolski" - przyznaje sekretarz generalny PiS Jarosław Zieliński.

Jarosław Zieliński ma nadzieję, że posłowie Jacek Tomczak i Jan Filip Libicki "jeszcze raz zastanowią się nad swoją decyzją przy świątecznym jajeczku". - mówi Jarosław Zieliński, komentując decyzję poznańskich posłów o odejściu z PiS w geście solidarności z Marcinem Libickim. "To fałszywie pojęta solidarność" - ocenił Zieliński.

Komitet Polityczny PiS zatwierdził w środę kształt list partii do europarlamentu. Marcin Libicki nie otrzymał rekomendacji, ponieważ jest oskarżany o współpracę z SB. Komentując decyzję dotyczącą Marcina Libickiego, Zieliński powiedział, że partia nie mogła wziąć na siebie "ciężaru oskarżeń i ataków medialnych" związanych z doniesieniami o rzekomej współpracy europosła ze służbami PRL. - podkreślił Zieliński.

Nieoficjalnie DZIENNIK ustali, że o losie Libickiego przesądził sposób, w jaki popierający go posłowie prowadzili rozmowy z kierownictwem PiS. Mieli zagrozić swoim odejściem, jeśli Libicki nie zostanie "jedynką" na wielkopolskiej liście do PE. Uznano to za szantaż, co przyczyniło się do odrzucenia jego kandydatury.

>>>Europoseł stracił szansę na Brukselę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj