Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska flaga w psiej kupie uczy czystości?

17 kwietnia 2009, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska flaga w psiej kupie uczy czystości?
Inne
Warszawski sąd musi rozstrzygnąć, gdzie kończy się i zaczyna patriotyzm. Czy wetknięcie miniaturowej polskiej flagi w atrapę psiej kupy to bezkompromisowa walka o czystość kraju - czy bezmyślna głupota i propagowanie "postaw sprzecznych z dobrem społecznym".

"Wkładanie miniatur polskich flag w atrapy psich kup było happeningiem i nie miało na celu bezczeszczenia symbolu narodowego" - mówił dziś w sądzie jeden z uczestników programu Kuby Wojewódzkiego. Innego zdania jest jednak przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który nałożył na TVN blisko pół miliona zł kary za ten "happening".

Dziś odbyła się pierwsza rozprawa, podczas której TVN odwoływał się od kary nałożonej przez KRRiT - 471 tys. zł Chodzi o słynne wtykanie małych polskich flag w atrapy psich kup. KRRiT podkreślała, że prowokacja stacji "wywołała duże społeczne oburzenie" i liczne skargi, w tym protest podpisany przez ponad 10 tys. osób.

>>>TVN zapłaci za polską flagę w psich odchodach

Sporny odcinek programu "Kuba Wojewódzki" TVN wyemitował w marcu 2008 r. W trakcie programu gospodarz i jego uczestnicy wtykali miniaturki biało-czerwonych flag w atrapy psich odchodów. Jak tłumaczył w piątek aktor Krzysztof Stelmaszyk, który jako jedyny z trzech wezwanych uczestników programu stawił się w sądzie,

- powiedział Stelmaszyk. Dodał, że nie znał wcześniej scenariusza programu, ale świadomie wziął udział w happeningu. "W żadnym wypadku przez myśl mi nie przeszło, że mógłbym w ten sposób ranić czyjeś uczucia czy bezcześcić polską flagę" - dodał Stelmaszyk.

Spośród wezwanych na piątkową rozprawę uczestników programu w sądzie stawił się jedynie Stelmaszyk. Nieobecność Wojewódzkiego usprawiedliwiono nagrywaniem programu, rysownik Marek Raczkowski za nieusprawiedliwioną nieobecność został ukarany 500 zł grzywną i

Na kolejnej rozprawie oprócz przesłuchania Wojewódzkiego i Raczkowskiego sąd ma też przesłuchać koordynatora akcji zbierania podpisów pod protestem przeciwko programowi Krzysztofa Budziakowskiego oraz rozpatrzyć wniosek o obejrzenie nagrania programu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj