"Dziwi fakt, że Krawczyk - który był już wielokrotnie przesłuchiwany przez komisję i bardzo szczegółowo opowiadał o wydarzeniach sprzed lat - o tak istotnym szczególe zapomniał" - powiedziała DZIENNIKOWI Beata Kempa.

>>>Adwokat zdradza jak zbierano haki na Blidę

Były prokurator przyznał w, że chociaż to on zajmował się sprawą Barbary Blidy, to nie jego podpis widnieje pod postanowieniem o wszczęciu śledztwa przeciwko byłej posłance SLD. "Podpis jest podrobiony" - powiedział w TVN 24.

Kempa przypomina, że to nie pierwsze rewelacje prokuratora Krawczyka. Podczas przesłuchań opowiadał o różnych zdarzeniach dotyczących postępowania w sprawie Barbary Blidy i jak do tej pory "żadne z nich się nie potwierdziły".

>>>Będą zeznawać w sprawie Blidy w kaskach

Dokument zostanie poddany analizie grafologicznej. "Jeżeli badania potwierdzą fałszerstwo, kluczowe będzie ustalenie, kto i dlaczego to zrobił" - mówi poseł Marek Wójcik z PO, członek komisji śledczej. "Byłby to dowód, że prokuratura przystępowała do sprawy mafii węglowej ze złymi intencjami - by wykazać udział polityków" - przekonuje.