Dziennik Gazeta Prawana logo

Rostowski: obejdziemy się bez recesji

22 maja 2009, 19:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rostowski: obejdziemy się bez recesji
Inne
"Nie będzie recesji, gospodarka będzie na plusie" - zapewniał posłów minister finansów. Ponad 50 minut Jacek Rostowski przekonywał, że w porównaniu z innymi krajami w kryzysie Polska i tak świetnie się trzyma. "Nie chcę wprawiać nikogo w depresję, ale można prawie powiedzieć, że cała Europa tonie, a Polska według naszych szacunków wyjdzie na lekkim zerze" - mówił.

"PKB Rosji spadł o 9,5 proc., na Ukrainie utajniono dane, ale szacuje się spadek na 20 proc., w Czechach gospodarka skurczyła się o 3,5 proc., w Niemczech o 6,9 proc." - wymieniał bolączki naszych sąsiadów minister finansów Jacek Rostowski. Jak podobnej sytuacji planuje uniknąć nasz rząd?

>>>Tusk traci cierpliwość do ministra finansów

Działać tak jak dotąd: oszczędzać i w miarę możliwości nie zadłużać się. Nie kumulujemy długów, które musiałyby spłacić nasze dzieci i wnuki przez wiele lat" – mówił minister. I wskazał przykłady krajów, które gwałtownie zwiększyły zadłużenie, a mimo to ich gospodarka jest w głębokiej recesji: USA, Wielka Brytania, Hiszpania.

>>>PiS: Nieudolny Rostowski musi odejść

– argumentował Rostowski. I przez pół godziny wyliczał antykryzysowe działania rządu: od gwarancji depozytów, przez poręczenia dla firm po zapowiadane zmiany w prawie pracy.

W wystąpieniu ministra finansów nie było żądnego bezpośredniego nawiązania do słów Lecha Kaczyńskiego. Za to wielokrotnie apelował do posłów PiS. Dlatego nie można ich demotywować i mówić, że zaraz będzie katastrofa" – przestrzegał minister.

Zapewniał, że wbrew twierdzeniom opozycji rząd nie ukrywa prawdziwego stanu finansów państwa. Uzasadniał też zwłokę w nowelizacją budżetu tym, że rząd chce mieć pewne dane, a dopiero pod koniec czerwca będzie wiadomo, jaki jest wynik rozliczenia podatku PIT z zeszłego roku i ile pieniędzy trzeba Polakom zwrócić. – zapewniał Rostowski. I bronił linii postępowania rządu w sprawie budżetu. "W styczniu Komisja Europejska prognozowała wzrost naszej gospodarki o 2 proc., a w kwietniu już spadek o 1,4 proc. Według której prognozy mielibyśmy nowelizować budżet?" – pytał posłów PiS, którzy nowelizacji domagają się od kilku miesięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj