"Minister Jacek Rostowski ma taki sam wpływ na kryzys, jak minister Zyta Gilowska miała na wzrost gospodarczy. Czyli żadnego" - powiedział nam Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. "PiS mu zarzuca, że nic nie robi. I bardzo dobrze, że nic nie robi. Że nie drukuje pieniędzy, jak sekretarz stanu USA" - dodał.

>>> PiS odwołuje Tuskowi ministra finansów

Czy jest dobrym szefem resortu finansów? "To niestety kolejny minister, który nic nie robi, by poprawić funkcjonowanie realnej polskiej gospodarki. Dlaczego kioskarka musi mieć kasę fiskalną i dlaczego jest ścigana za to, że nie dała paragonu. A są pogłoski, że kasami fiskalnymi zostaną obdarzone kolejne grupy zawodowe" - dodał Gwiazdowski.

PiS domaga się odwołania ministra Jacka Rostowskiego, bo "jego polityka nie tylko nie przeciwdziała spowolnieniu gospodarczemu, ale przyczynia się do pogłębienia kryzysu".

>>> Za orędziem prezydenta stoi Gilowska

"Głównymi celami jego polityki było utrzymanie niskiego deficytu budżetowego i szybkie wprowadzenie euro. Dziś już wiemy, że żaden z tych celów nie zostanie osiągnięty. To całkowite fiasko jego polityki. Fiasko, które przewidywaliśmy" - podkreśliła wiceszefowa PiS Aleksandra Natalli-Świat.