"Składamy wniosek o odwołanie ministra finansów Jacka Rostowskiego. Bo jego polityka nie tylko nie przeciwdziała spowolnieniu gospodarczemu, ale przyczynia się do pogłębienia kryzysu" - powiedziała na specjalnej konferencji Aleksandra Natalii-Świat.

>>> Minister finansów? To szaman i udawacz

"Głównymi celami jego polityki było utrzymanie niskiego deficytu budżetowego i szybkie wprowadzenie euro. Dziś już wiemy, że żaden z tych celów nie zostanie osiągnięty. To całkowite fiasko jego polityki. Fiasko, które przewidywaliśmy" - podkreśliła wiceszefowa PiS.

Podkreśliła, że "PiS jest gotowe do współpracy w poszukiwaniu dobrych rozwiązań dla Polski, ale to nie oznacza zgody na błędy". "To nie budżet, ale twór literacki z kręgu science-fiction" - dodała Natalii-Świat.

PiS może liczyć na poparcie lewicy. "Księgowy Rostowski jest fatalny na te czasy. Donald Tusk dał mu rolę, której nie jest w stanie wypełnić" - powiedział wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński z SLD w Radiu ZET. "Rostowski nie jest kreatorem polityki gospodarczej, a księgowym. I jeszcze skłamał mówiąc o deficycie budżetowym w zeszłym roku. Jacek Rostowski nie ma kwalifikacji do koordynowania polityki gospodarczej" - podkreślił.

Wniosek o odwołanie Jacka Rostowskiego będzie rozpatrywany już po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Najprawdopodobniej na posiedzenie Sejmu, które wyznaczono na połowę czerwca.

Jak "grę" PiS ocenia sam szef resortu finansów? Kilka dni temu podkreślał, że zależy mu jedynie na tym, by przekonać Polaków, iż rząd robi naprawdę wszystko, by walczyć z kryzysem. "Jeśli chodzi o utratę stanowiska, to takiego niebezpieczeństwa nie ma, ale to naprawdę jest drugorzędne" - powiedział.