Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomocnik Dochnala jest już na wolności

3 sierpnia 2009, 06:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katowicka prokuratura niespodziewanie zwolniła z aresztu Tomasza Karwowskiego, byłego posła AWS, który załatwił Markowi Dochnalowi fałszywe dokumenty tożsamości. Dzięki nim lobbysta miał uciec z Polski. Karwowskiego wypuścił prokurator, który dopiero co przejął sprawę.

Jeszcze dwa tygodnie temu Iwona Palka, szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, walczyła w sądzie z obrońcami Tomasza Karwowskiego o utrzymanie jego aresztu. Adwokaci w maju zaskarżyli do sądu kolejne przedłużenie Karwowskiemu aresztu, do 7 sierpnia. A ten na wolności mógłby zacząć wpływać na świadków. Dokładnie 16 lipca sędziowie podzielili zdanie prokuratury. Ale już w ubiegłym tygodniu sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

Stracił sprawę bo chciał oskarżyć Dochnala

- powiedział DZIENNIKOWI prokurator Leszek Goławski, rzecznik katowickiej prokuratury apelacyjnej.

>>>Dochnal padł ofiarą prokuratora?

Dlaczego prokuratura tak gwałtownie zmieniła zdanie? Czy Karwowski poszedł na współpracę i nagle zaczął sypać? Oskarżyciele milczą.

Karwowskiego wypuścił prokurator Tomasz Tadla, który dopiero zaczyna się wgryzać w śledztwo przeciwko lobbyście i jego współpracownikom. Tadla niedawno wrócił z urlopu. W połowie lipca ujawniliśmy, że Rocha odsunięto od sprawy, po tym jak nie zgodził się z poleceniem swoich szefów. Kazali mu oni zwrócić kaucję żonie Dochnala.

Ustaliliśmy, że Karwowski wyszedł z aresztu, mimo że prokuratura nie dotarła jeszcze do fałszerza z Litwy, który przyjął zamówienie na dokumenty dla Dochnala. Dlaczego to takie ważne?

Karwowski i Dochnal wpadli rok temu. Chciał je przekazać Dochnalowi, który pół roku wcześniej wyszedł z aresztu i miał zakaz opuszczania Polski.

Po zatrzymaniu obaj trafili do aresztu pod zarzutem pomocnictwa w fałszowaniu dokumentów. Dochnal twierdził, że nic o nich nie wiedział. Karwowski przyjął podobną linię obrony. Prokuratorom opowiadał, że to on sam załatwiał Dochnalowi fałszywki, a jego pracodawca o niczym nie wiedział.

Nasi prokuratorzy poprosili Litwinów o odnalezienie pośrednika i fałszerza. Ich przesłuchanie mogło obalić lub potwierdzić linię obrony lobbysty i Karwowskiego.

W Prokuraturze Krajowej ustaliliśmy, że dopiero niecałe dwa miesiące temu Karwowski tłumaczył prokuratorom, po co załatwiał fałszywe dokumenty swojemu pryncypałowi. Twierdził że robił to, by Dochnal mógł się poruszać po USA, Meksyku, Kanadzie i Argentynie. Dlaczego? Według byłego posła tuż przed zatrzymaniem latem 2008 roku Dochnal planował wybudowanie wspólnie z ludźmi z fundacji Gore’a za pół miliarda euro elektrowni na biomasę. Ta inwestycja miała stanąć w Polsce, przy granicy z Białorusią.

- powiedział nam były poseł po wyjściu z aresztu. Czy mówi prawdę? Tego prokuratura także nie sprawdziła przed wypuszczeniem wspólnika Dochnala.

Tomasz Karwowski zasiadał w Sejmie w czasach, gdy Jerzy Buzek był premierem. Ówczesny poseł zasłynął wtedy oskarżeniem Buzka o agenturalną przeszłość. Wkrótce zaczął pracować dla Dochnala. Atutem Karwowskiego była m.in. dobra znajomość języka rosyjskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj