Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier nie panuje nad swoją ekipą?

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Na białoruskiej imprezie z okazji święta państwowego byli przedstawiciele polskich władz - ogłosiła z dumą ambasada Białorusi w Warszawie. Na tę wieść Kazimierz Marcinkiewicz mało, co nie spadł z krzesła! Obowiązuje przecież oficjalny zakaz kontaktów z władzami Białorusi.
Jednym z "imprezowiczów" był szef gabinetu politycznego ministra budownictwa. Zresztą wcale się tego nie wstydzi."Potwierdzam, takie zaproszenie zostało skierowane do ministerstwa i z ramienia resortu brałem udział w tej uroczystości" - powiedział radiu RMF Tomasz Bojar-Fijałkowski.

Ciekawe, czy na imprezie w Wilanowie reprezentował rząd, czy raczej swojego ministra z Samoobrony Antoniego Jaszczaka.

Polskich gości na imprezie było więcej. Na raucie bawił się jeszcze m.in. dyrektor departamentu Biura Bezpieczeństwa Narodowego - podaje radio RMF FM.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj