Dziennik Gazeta Prawana logo

SB płaciła agentowi "Beata"

12 października 2007, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agent o pseudonimie Beata, który przypisuje się Zycie Gilowskiej, brał pieniądze od SB - takie sensacyjne dokumenty odkrył DZIENNIK w Instytucie Pamięci Narodowej. Na liście wynagrodzeń bezpieki z końca lat 80., przy wpisie o tajnym współpracowniku "Beata", figuruje kwota 11 tysięcy złotych.
To nie jedyny dowód działalności agenta o pseudonimie Beata, jaki wyszperali dziennikarze gazety z akt IPN. Znaleźli tam w sumie aż dziewięć notatek, które sporządzili esbecy, podając jako źródło informacji TW Beatę. Agent ten zajmował się rozpracowywaniem środowiska naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ale, zdaniem historyków, notatka o wypłacie nie jest dowodem, że ktoś komuś coś płacił. Zdarzało się bowiem, że esbecy wypisywali zaświadczenia o wynagrodzeniu, a pieniądze wkładali do własnej kieszeni.

Więcej o tym, co w sprawie "Beaty" udało się ustalić dziennikarzom - w dzisiejszym DZIENNIKU.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj