Dziennik Gazeta Prawana logo

Donald Tusk pali, ale się nie zaciąga

12 października 2007, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zwykle z piłką przy nodze, na porannym joggingu, a tu... palący. Ale nie papierosa, tylko ekskluzywne cygaro. Donald Tusk rzucił palenie parę lat temu. Czy to powrót do nałogu?

Niegdyś kopcił jak lokomotywa. Rzucił, bo prosiła go o to córka Kasia. Tymczasem "Fakt" przyłapał lidera Platformy Obywatelskiej, jak ćmi cygaro.

"Cygara to zupełnie co innego. Nimi nikt się nie zaciąga. Zresztą, tata pali przy specjalnych okazjach" - usprawiedliwia go Kasia.

I faktycznie. Tusk palił w czwartek wieczorem w sopockiej restauracji "Przystań". Tam politycy PO postanowili uczcić 26. rocznicę Sierpnia '80. Toasty winem na zmianę wznosili Tusk i Jan Rokita. Przegryzali rybkami. Za imprezę zapłacił Paweł Adamowicz z PO, prezydent Gdańska. Około 6 tys. zł. "Fakt" sprawdził: nie z kasy miejskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj