Jan Rokita chce, by wszystkie esbeckie teczki były jawne. Tylko w ten sposób zniknie problem lustracji - przekonuje polityk PO w wywiadzie dla DZIENNIKA.
Rokita wyjawia, że - jego zdaniem - jest wielu przeciwników lustracji. Jako przykład podaje tygodnik "NIE". Według niego, ludzie Urbana wykorzystują materiały esbeków do walki politycznej. Ale według polityka Platformy, ujawnienia całej prawdy, zawartej w teczkach, nie chcą też historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Mogą bowiem wydawać wyroki i decydować, kto współpracował, a kto nie.
A Jan Rokita ma jedno lekarstwo na zakończenie "gry teczkami". Otwarcie archiwów. Tylko dzięki temu będzie wiadomo, kto donosił, kto się złamał, a kto został wierny Polsce. Gdy wreszcie teczki się ujawni, szantaż lustracyjny straci rację bytu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|