"Sprawa trafiła już do komisji prawnej" - powiedział szef europarlamentu Josep Borrell. Co to oznacza? Że już w przyszłym tygodniu komisja zapozna się z dowodami.
A prokuratura twierdzi, że są mocne. Golika oskarża francuska prostytutka. Twierdzi, że polski europoseł jesienią zeszłego roku zgwałcił ją. "Wszystko działo się normalnie, aż zdjął prezerwatywę i mnie zgwałcił. Krzyczałam, żeby przestał, ale nie mógł nad sobą zapanować. Wzięłam swoje rzeczy i poszłam, zapominając zabrać bluzkę i trochę biżuterii. Nawet mi nie zapłacił" - opowiadała.
Parlament Europejski zajmie się immunitetem Golika w październiku. Politykowi grozi pięć lat więzienia.