Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Gilowski: Boję się o życie żony

12 października 2007, 13:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mąż Zyty Gilowskiej boi się o jej życie. Według niego, była minister nie podjęła jeszcze decyzji o powrocie do rządu, ale jest grupa osób, dla której jest ona niewygodna.

Gilowski nie mówi wprost, o kogo chodzi. "Domyślam się, że jest taka grupa osób" - twierdzi mąż byłej wicepremier, oczyszczonej wczoraj z zarzutów współpracy z PRL-owskimi służbami bezpieczeństwa. Powiedział jedynie, że na jutro Gilowska jest umówiona na spotkanie z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Ma m.in. rozmawiać o powrocie do rządu. Ale czy wróci? "To nie znaczy, że podjęła decyzję. Umówili się na rozmowę" - mówi Gilowski.

Wczoraj sąd lustracyjny uznał, że Gilowska złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Czyli nie była agentką SB. Ale w uzasadnieniu sąd dodał, że nie ma na to wystarczających dowodów.

"W uzasadnieniu jest takie straszenie: uważajcie, bo to już jest umoczona osoba i ona nie powinna wrócić. W ten sposób cel jest dalej osiągany. Zrazić żonę, żeby nie odważyła się wracać do rządu" - twierdzi Gilowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj