Gilowski nie mówi wprost, o kogo chodzi. "Domyślam się, że jest taka grupa osób" - twierdzi mąż byłej wicepremier, oczyszczonej wczoraj z zarzutów współpracy z PRL-owskimi służbami bezpieczeństwa. Powiedział jedynie, że na jutro Gilowska jest umówiona na spotkanie z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Ma m.in. rozmawiać o powrocie do rządu. Ale czy wróci? "To nie znaczy, że podjęła decyzję. Umówili się na rozmowę" - mówi Gilowski.

Wczoraj sąd lustracyjny uznał, że Gilowska złożyła prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Czyli nie była agentką SB. Ale w uzasadnieniu sąd dodał, że nie ma na to wystarczających dowodów.

"W uzasadnieniu jest takie straszenie: uważajcie, bo to już jest umoczona osoba i ona nie powinna wrócić. W ten sposób cel jest dalej osiągany. Zrazić żonę, żeby nie odważyła się wracać do rządu" - twierdzi Gilowski.