Dziennik Gazeta Prawana logo

Groził sędzinie, która wydała wyrok ws. Gilowskiej

12 października 2007, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Radzę ci, żebyś lepiej pisała uzasadnienia wyroku, bo pożałujesz ty i twoja rodzina" - usłyszała sędzia Małgorzata Mojkowska od tajemniczego mężczyzny, który podszedł do niej na ulicy. Groźba dotyczy procesu lustracyjnego Zyty Gilowskiej.

Wszystko rozegrało się wczoraj późnym wieczorem. Mojkowska wyszła na spacer z psem. Wtedy podszedł do niej nieznajomy człowiek. Gdy upewnił się, że to sędzia, zaczął grozić jej i jej bliskim. Przerażona kobieta pobiegła na policję. Sprawą już zajęła się prokuratura. "Wszystko wskazuje na to, że chodzi o groźby karalne" - mówi rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Maciej Kujawski. Przesłuchano już Mojkowską jako świadka.

Sędzina prowadziła proces lustracyjny Zyty Gilowskiej. W wyroku z 6 września uznała, że była wicepremier nie skłamała, że nie była agentką SB. Jednak w uzasadnieniu podkreśliła, że Gilowska była zarejestrowana jako TW "Beata". Poza tym była bardzo niefrasobliwa, rozmawiając z SB-kiem Witoldem Wieczorkiem, który zarejestrował ją jako informatorkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj