Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Wierzejski: Jestem feministą

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Poseł LPR Wojciech Wierzejski zaskoczył wszystkich. W najbliższych wyborach chce, by... poparły go feministki. Opisał to w internetowym pamiętniku - donosi DZIENNIK. Pytanie tylko: na ile szczerze?

Słynący ze skrajnych prawicowych przekonań, parlamentarzysta podlizuje się w swoim blogu internetowym kobietom stawiającym na kariery, a nie dom. Twierdzi, że zmienił podejście do tradycyjnego modelu wychowywania dzieci. Zachwala w tym swojego ojca, który zrezygnował z pracy, by wychowywać dzieci i pozwolić żonie zrobić karierę. Mało tego. Poseł zapowiada, że... chce pójść w ślady ojca! Gdy żona posła, Elżbieta, nie zajmuje się domem, bo robi doktorat i pracuje zawodowo, on w każdej wolnej od posłowania chwili zmywa, gotuje, pierze, robi zakupy, wynosi śmieci itd.

To jednak raczej tylko gra. Posłowie to najbardziej nieszczera grupa osób - pisze DZIENNIK. Wszystko po to, by przypodobać się nowym wyborcom. To właśnie dlatego poseł Wierzejski nazywa siebie teraz "umiarkowanym feministą", a Andrzej Lepper "umiarkowanym liberałem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj