Dziennik Gazeta Prawana logo

Protest w Rosji przeciwko wojnie z Ukrainą. Mężczyzna dokonał samospalenia

dzisiaj, 12:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosja odpaliła potężne rakiety nad Morzem Bałtyckim. Cel był oczywisty
Protest w Rosji przeciwko wojnie z Ukrainą. Mężczyzna dokonał samospalenia/Materiały prasowe
37-letni programista Aleksandr Okuniew dokonał w Królewcu samospalenia w proteście przeciw inwazji Rosji na Ukrainę w trzecią rocznicę wybuchu wojny. Władze ukryły ślady – podał rosyjski niezależny portal Ważnyje Istorii po wspólnym śledztwie z portalem Delfi Estonia i litewskim nadawcą publicznym LRT.

Jako pierwsi o samospaleniu mieszkańca Królewca w proteście przeciw wojnie powiadomił w raporcie estoński wywiad. Media zrekonstruowały przebieg wydarzeń na podstawie dokumentów rosyjskiego Komitetu Śledczego, relacji bliskich i kolegów Okuniewa oraz źródeł w europejskich służbach bezpieczeństwa.

"Nie dla wojny"

24 lutego 2025 r. mężczyzna napisał farbą na śniegu "Nie dla wojny" pod pomnikiem 1200 żołnierzy sowieckich poległych w II wojnie światowej i około godz. 5 rano dokonał samospalenia – wynika z raportu dyżurujących wówczas śledczych. Ciało znalazł o godz. 6.40 przypadkowy przechodzień.

Źródło w europejskim wywiadzie powiedziało, że o sprawie powiadomiono szefową władz miejskich Jelenę Diatłową. Urzędnicy postanowili zataić to wydarzenie przed opinią publiczną, uprzątnięto ślady i o godz. 9.15 powiadomiono władze obwodu królewieckiego, że nikt niczego nie widział. O samospaleniu nie poinformowały media tradycyjne i nie wspomniano o nim w mediach społecznościowych.

Zostawił kartkę z jednym zdaniem

Członkowie rodziny mężczyzny oznajmili, że w ramach śledztwa przeprowadzono ekspertyzy, które wykazały "brak jakichkolwiek wpływów z zewnątrz". Jeden z krewnych powiedział dziennikarzom, że nie rozpowiadali o samospaleniu, bo "jaki to ma sens”". Kolegów Okuniewa śledczy pytali o jego "cechy charakteru"”, ale uzyskali tylko odpowiedź, że "dobrze pracował i z nikim się nie spotykał". Osoba bliska mężczyźnie powiedziała portalowi Ważnyje Istorii, że zostawił on kartkę ze słowami: "Jest inna droga".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj