Elwira Nabiullina, szefowa banku centralnego Rosji, alarmuje, że rosyjskiej gospodarce grozi zapaść z powodu braku pracowników. Nabiullina odpowiada za politykę pieniężną, dlatego nazywana jest "księgową" Władimira Putina. Nabiullina twardą ręką trzyma np. stopy procentowe, co nie podoba się wielu. W kwietniu bank centralny obniżył je z 15 proc. do 14,5 proc.
"Bezprecedensowy brak pracowników w Rosji"
Podczas Alpha Summit szefowa Centralnego Banku Rosji ostrzegła, że Rosja zmaga się z "bezprecedensowym brakiem pracowników". "Prawdę mówiąc, nigdy wcześniej w historii współczesnej Rosji nie zmagaliśmy się z tak dużym niedoborem siły roboczej" - cytuje słowa prezes Nabiulliny RBC. Według niej zjawisko to jest "anomalią" w kontekście obecnego cyklu gospodarczego.
Rosyjski minister finansów ostrzega
"Deficyt budżetów rosyjskich regionów, który w zeszłym roku osiągnął historyczny rekord, będzie nadal rósł" - ostrzegł w poniedziałek rosyjski minister finansów Anton Siłuanow. Dodał, że sytuacja z budżetami regionalnymi nie jest łatwa. "W zeszłym roku deficyt znacznie wzrósł, z około 200–300 mld rubli (z 9,7 mld zł do 14,5 mld zł) w przypadku zwykłych deficytów skonsolidowanych budżetów podmiotów do 1,5 bln (72,4 mld zł)" - powiedział, przemawiając na posiedzeniu prezydium Rady Legislacyjnej.