Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawisza stawia na głowie prace komisji

12 października 2007, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przewodniczący bankowej komisji śledczej Artur Zawisza robi z komisji cyrk - oceniają posłowie opozycji. Ma wampiryczną żądzę krwi i sensacji. Nawet niektórzy posłowie PiS oceniają, że jest zbyt agresywny - pisze DZIENNIK.

Zawisza jest zadowolony z pracy komisji, której przewodniczy. Uderzyła już, jego zdaniem, "w podstawy cywilizacji socjalliberalnej". To budzi szok - taki sam, jak dyskusja o lustracji w 1992 roku i jak debata o ochronie życia poczętego w 1993 - oznajmił butnie Zawisza. Wzbudził tym porównaniem powszechne zdziwienie - pisze DZIENNIK.

Przewodniczącym interesuje się prokuratura. A to dlatego, że Zawisza - powołując się na notatkę służb specjalnych - rozpowszechniał fałszywe oskarżenia pod adresem Leszka Balcerowicza. Ale nawet niektórzy posłowie PiS, zwłaszcza ci młodzi, uważają Zawiszę za relikt Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. A to dlatego, że przesiąkł agresywną retoryką, która obowiązywała w tej partii na początku lat 90. - pisze DZIENNIK.

Według innego partyjnego kolegi, posła Marka Suskiego, Zawisza jest kompetentny, aktywny i wnikliwy. I inteligentny - dorzuca Tadeusz Cymański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj