Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Lepper: Po niedzieli wracam do rządu

12 października 2007, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeszcze nie ma koalicji, a Andrzej Lepper przebiera nogami z radości na myśl, że wróci do rządu. "W poniedziałek będzie umowa" - mówi DZIENNIKOWI. I stawia PiS-owi warunki. Chce pieniędzy na służbę zdrowia, podwyżki dla budżetówki i rolnictwo.
Piotr Gursztyn: Kiedy wróci Pan do rządu?
Andrzej Lepper:
Myślę, że do wtorku wszystko będzie jasne.

A dokładniej? W którą stronę jasne?
W stronę koalicji większościowej. Jest bliżej niż dalej.

Kiedy podpiszecie umowę?
Wszystko wskazuje na to, że w poniedziałek.

Co jeszcze Pan musi ustalić z PiS, aby sfinalizować porozumienie?
Są problemy związane z podpisaniem dobrej umowy koalicyjnej - program, budżet. Trzeba jeszcze omówić sprawy parytetów, zasad partnerstwa itd.

Jakie ma Pan w tej sprawie sygnały od Jarosława Kaczyńskiego. Czy premier jest za?
Wszystko wskazuje na to, że jest za. Natomiast nie będę zdziwiony, jeżeli jednak dojdzie do samorozwiązania Sejmu.

Ale po środowym spotkaniu z Panem i Romanem Giertychem premier od razu w wywiadzie na portalu internetwoym PiS powiedział, że nie rozmawialiście o koalicji, tylko o ustawach, budżecie itp.
Rozmawialiśmy o różnych sprawach. Ale jeżeli rozmawialiśmy o budżecie i ustawach, to trudno, żeby premier wymagał od nas jako opozycji, żebyśmy popierali program PiS. Jeżeli to będzie program trzech partii, uszczegółowiony w stosunku do pierwszej umowy koalicyjnej, to wtedy jest szansa na porozumienie.

A może nowy pakt stabilizacyjny?
Żadnego paktu.

Nadal będzie się Pan upierał przy zmianach w budżecie?
Tak. Chcę, żeby były środki na te zadania, o których Samoobrona mówiła wcześniej. Między innymi z tego powodu zostaliśmy usunięci z koalicji. I teraz przecież do niej nie wrócimy, jeżeli nie będzie pieniędzy na sferę socjalną, służbę zdrowia, bezpieczeństwo, podwyżki pensji dla pielęgniarek, położnych, nauczycieli, no i na rolnictwo.

Jednak sam Pan wczoraj mówił o kotwicy budżetowej, że należy ją utrzymać.
Tak. Są jednak pozycje, z których można przesunąć pieniądze. Będziemy nad tym pracować w Sejmie. Zespół roboczy, powołany przez kluby PiS, Samoobrony i LPR też złoży pewne propozycje. W zespole są po dwie osoby z każdej partii, będą ustalać kształt umowy koalicyjnej.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj