Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Wałęsa nie ujawni, kto na niego donosił

12 października 2007, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mimo wcześniejszych obietnic, Lech Wałęsa nie ujawnił, kim byli tajni współpracownicy SB. Listę 140 nazwisk eks-prezydent otrzymał w piątek od Instytutu Pamięci Narodowej. Dziś mówi, że jest nią zawiedziony.

"Z tych materiałów, które przejrzałem, wynika, że najciekawsze rzeczy, które chciałbym poznać od drugiej strony, zostały prawdopodobnie zniszczone" - wyjaśnia rozczarowany Wałęsa. Według niego, na liście jest kilku duchownych, jednak "tajni współpracownicy, których odkryto, to są ludzie z mniej ciekawych akcji".

To dopiero pierwsze teczki, jakie były prezydent otrzymał z IPN. Są związane m.in. z akcją "Klan", skierowaną przeciw "Solidarności". Kiedy będzie mógł przejrzeć pozostałe? Na razie nie wiadomo.

Wałęsa otrzymał listę, bo 16 listopada uzyskał od IPN status pokrzywdzonego. Przysługuje mu wgląd w dotyczące jego osoby akta. Ale wiadomości w nich zawarte były prezydent postanowił zachować dla siebie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj