Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepper: Nikt mnie nie szantażował, nie brałem prostytutek

12 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wicepremier Andrzej Lepper zaprzecza, że szantażowali go bandyci i oficerowie służb specjalnych. Szef Samoobrony twierdzi, że nie korzystał z żadnych prostytutek podsuwanych mu przez gang, który potem - jak twierdzi prasa - miał ekscesy nagrywać i taśmami szantażować ministra rolnictwa.

Lepper twierdzi, że w życiu nie korzystał z usług panienek, które rzekomo miał podsunąć mu łódzki gangster, Piotr P. Nigdy też nie był szantażowany. Dlatego całe dzisiejsze rewelacje "Rzeczpospolitej" uznał za jedną wielką nieprawdę. Nie wiadomo na razie, czy będzie skarżył gazetę.

Według "Rzeczpospolitej", trzy lata temu gangster miał opowiedzieć agentom łódzkiego Centralnego Biura Śledczego o działalności ogólnopolskiego gangu, zajmującego się wpływaniem na posłów lub senatorów. Piotr P. twierdzi, że z "organizacją" współpracowali funkcjonariusze służb specjalnych, którzy sprawdzali, jacy biznesmeni czy politycy mogą być użyteczni dla gangu.

Prokuratura Okręgowa w Łodzi próbuje ustalić teraz, gdzie jest Piotr P. Jeszcze w tym tygodniu zamierza go przesłuchać - pisze "Rzeczpospolita".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj