Dziennik Gazeta Prawana logo

Hojarska chce wyciągnąć pieniądze od Szymona Majewskiego

12 października 2007, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Posłanka Samoobrony ma pretensje do satyryka Szymona Majewskiego o to, w jaki sposób parodiowana jest w jego programie. Twierdzi, że jest tam przedstawiana jak "baba sprzed stu lat". Hojarska do tej pory żądała tylko przeprosin. Teraz sprawiedliwości będzie szukać w sądzie - pisze DZIENNIK.
Kamila Wronowska: Co napisała pani w pozwie przeciwko Szymonowi Majewskiemu?
Danuta Hojarska*: Mecenas to przygotowywał. Napisał, że Szymon Majewski wielokrotnie pomówił pokrzywdzoną Danutę Hojarską o takie postępowanie i właściwości, które poniżyły ją wobec opinii publicznej i doprowadziły do ryzyka utraty zaufania potrzebnego do wykonywania mandatu poselskiego.

Czego pani się domaga?
Prawnicy się tym zajmują. Przecież ja nie będę latała i zajmowała się tym. Mam nadzieję, że wygram. Ale mówiłam, że jakieś pieniądze musimy wyciągnąć od pana Szymona i dać na jakiś dom dziecka. Bo widać, że pan Szymon i TVN mają za dużo tych pieniędzy.

Kto panią reprezentuje?
Mecenas. Taki pan z Samoobrony, który prowadzi wszystkie sprawy Andrzeja Leppera. Nie pamiętam teraz jego nazwiska. Mam jego wizytówkę, ale nie przy sobie. On ponad miesiąc temu wysłał do Majewskiego pismo, aby mnie przeprosił. Czekałam też na zaproszenie do programu Majewskiego. Chciałam, żeby ze mną porozmawiał. Bo on mnie nigdy na oczy nie widział.

Nie chciał pani poznać?
Ja byłam kiedyś w Krakowie i mówiłam, że chciałabym go chętnie poznać. Ale on podobno bał się i nie zszedł do mnie.

Czym podpadł Majewski?
Nie jestem taką osobą, którą on pokazuje. Wytyka pewne rzeczy nie tylko mi, ale też porusza temat moich dzieci. Mi krzywdy nie zrobi, ale robi krzywdę moim dzieciom. On się z nich śmieje!

Miała pani też pretensję o to, że aktorka, która panią parodiowała, miała owłosione nogi.
Nie nogi, nie nogi! Klatkę piersiową. Później gazety pokazywały, jak chodzę w bluzce z dekoltem i mam bardzo ładny dekolt, a nie jakiś zarośnięty. Może pan Szymon taki ma. Raz mnie pokazał w jakichś pierścionkach z odpustu. A ja pierścionków nie noszę. Białych rajstop też w życiu nie nosiłam. On zrobił ze mnie babę sprzed stu lat. Jak on nie wie, jak ja się ubieram, to go zapraszam i niech zobaczy. A wiem, że opinia jest taka, że bardzo ładnie się ubieram.

Śledzi pani wszystkie odcinki?
Ja tego nie oglądam. Nagrywają to znajomi, dzwonią i mówią, co pan Majewski robi. Teraz chyba też klub Samoobrony nagrywa każdy program. Bo to nie tylko ja, ale też Andrzej Lepper jest tam strasznie obszczekiwany.

Ale przecież jest to kabaret. Majewski śmieje się z różnych polityków.
Nie! Tylko Hojarską w takim świetle pokazuje. Nikogo więcej! Nawet Beger ani Leppera tak nie pokazuje! Choć po tym piśmie z żądaniami przeprosin zmienił trochę podejście do mnie. Ostatnio już mnie pokazał inaczej.

Jak?
Miałam tam jakąś niebieską sukienkę. Wiele osób mi powiedziało, że Majewski zmienił podejście do mojej osoby. Ale w tych wcześniejszych programach przekroczył granice przyzwoitości.

Może nie ma pani poczucia humoru?
Umiem się z siebie śmiać. Oglądam kabarety na mój temat, ale tam granica jest. A on po prostu zapędził się w kozi róg.
*Danuta Hojarska jest posłanką Samoobrony
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj