Dziennik Gazeta Prawana logo

Abp Życiński wiedział o Wielgusie, ale milczał

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Abp Józef Życiński już pół roku temu widział listę rejestracyjną SB z nazwiskiem Stanisława Wielgusa. Miesiąc temu zgłosił się nawet do niego były esbek, który "prowadził" Wielgusa. Jednak metropolita milczał. "Uznałem to za prowokację" - tłumaczy teraz.

Dopiero teraz abp Życiński ujawnił, że miesiąc temu zgłosił się do niego funkcjonariusz SB, który w latach 80. przez pewien czas nachodził Wielgusa. Według metropolity, były esbek ze łzami w oczach opowiadał mu, jak wyglądały działania SB wobec księży i jakie z tego sporządzało się raporty.

Esbek opowiedział mu między innymi, jak to pod pretekstem imienin czy jubileuszu kapłaństwa, pracownicy SB przychodzili z kwiatami do księży. "Do dziś po nachodzonych w ten sposób księżach pozostały dokumenty, że np. z funduszu operacyjnego wzięto takie to a takie kwoty" - podkreśla Życiński.

Już dużo wcześniej, bo w czerwcu zeszłego roku, abp Życiński zobaczył nazwisko Wielgusa na zachowanej w archiwach IPN liście rejestracyjnej SB. Odpierając zarzut, że ukrywał tę informację, podkreślił, że na tej liście były też nazwiska wielu innych osób - "znanych, cenionych, piastujących wysokie funkcje nie tylko w Kościele".

Metropolita uznał to za prowokację. "Kiedy zobaczyłem tę listę, moją pierwszą reakcją było: to jest nowa lista Macierewicza. Nagłośniłby ją Pan w radiu?" - zapytał dziennikarza prowadzącego audycję w Radiu TOK FM.

Arcybiskup uchylił się od odpowiedzi, czy poinformował o liście nuncjaturę apostolską lub Watykan. "Zgodnie z sumieniem dokonane zostały wszystkie obowiązki, z których część musi pozostać otoczona dyskrecją" - powiedział tajemniczo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj