Wielu ludziom Kościół ze swoimi przykazaniami nie kojarzy się jako miejsce, gdzie można znaleźć wolność. Tymczasem nowy metropolita warszawski tłumaczy swoim wiernym, że właśnie w Kościele Chrystusa są najlepsze warunki "wzrastania w wierze i wewnętrznej wolności".
Wolność osiągnięta przez wiarę daje szansę osiągnięcia pełnego szczęścia, a także zdolności do miłości wobec Boga i innych ludzi. W ujęciu abp. Nycza Kościół nie jest więc instytucją opresyjną, ale miejscem, w którym człowiek może osiągnąć wyzwolenie i szczęście.
Taka wizja Kościoła nakłada jednak określone wymagania na ludzi go tworzących, przede wszystkim duchownych. Abp Nycz świetnie to rozumie, dlatego deklaruje w liście, że jego jedyną ambicją jest „gorąca potrzeba służenia Bogu w ludziach”.
Z kolei od kapłanów będzie wymagał wrażliwości na "znaki czasu", czyli aktualne potrzeby wiernych, a przede wszystkim, aby byli "specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem", jak to określił Benedykt XVI w czasie spotkania w Warszawie.
Także jaskrawie widoczny w stolicy problem różnic między ubogimi i bogatymi w ujęciu abp. Nycza nabiera nowej perspektywy: jest szansą dla ludzi, którym się powiodło na okazanie miłosierdzia.
"Ci, którym się bardziej powiodło, mają szansę uczynić wiele, aby ich dobra zostały wielkodusznie udostępnione innym ludziom, braciom" - tłumaczy. Ludzie nauki i kultury, licznie obecni w Warszawie, mogą też liczyć na pomoc Kościoła. Abp Nycz podkreśla, że ma dla nich "drogowskazy ewangeliczne", aby nie zagubili się w świecie relatywizmu i subiektywizmu.
Abp Nycz deklaruje też otwartość na współpracę ze świeckimi, bez których "Kościół nie wypełni zadań, jakie mu powierzył Chrystus". To ważna deklaracja w kontekście przedmiotowego traktowania świeckich, które dotychczas dominowało w archidiecezji warszawskiej.