Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierzejski: Słowo "pederasta" nie jest obraźliwe

13 października 2007, 15:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wcale nie używam agresywnego języka - broni się wiceszef LPR Wojciech Wierzejski. Organizacja Amnesty International w raporcie oskarżyła go o namawianie do przemocy wobec uczestników pokojowych demonstracji. Wierzejski zarzeka się, że tak nie jest, a np. słowo "pederasta", którego często używa, nie jest wcale obraźliwe.

Poseł Wierzejski w radiowej "Trójce" tłumaczył się, że pederasta to naukowe określenie "osoby homoseksualnej płci męskiej". "Tylko sami pederaści uważają to słowo za obraźliwe, bo im się z pedofilami kojarzy" - domyśla się polityk. "Ja używam również słowa <homoseksualista>" - zapewnił.

I Wierzejski odbija piłeczkę. Według niego, oskarżenia o homofobię to strategia homoseksualistów, którzy chcą robić wokół siebie szum. Zapewnił, że Liga Polskich Rodzin nie chce nikogo pozbawiać żadnych praw z powodu jego skłonności seksualnych.

W raporcie Amnesty International przedstawiono Wojciecha Wierzejskiego jako przykład polityka "otwarcie głoszącego homofobiczne wypowiedzi (...), obejmujące m.in. namawianie do przemocy w stosunku do uczestników pokojowych demonstracji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj