"Z powodu popełnienia ściganego z oskarżenia publicznego umyślnego przestępstwa (…) następuje utrata prawa bycia wybranym do Sejmu albo Senatu lub wygaśnięcie mandatu posła i senatora" - czytamy w projekcie zmiany konstytucji przygotowanym przez PiS, do którego dotarł tygodnik "Wprost".

Ale są już tacy, którym propozycja się nie podoba. Najgłośniej sprzeciwia się Samoobrona. Uchwalenie nowelizacji konstytucji w takim kształcie oznaczałoby bowiem zakaz kandydowania do Sejmu m.in. dla Andrzeja Leppera.

Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS i jednocześnie autor projektu, zdaje sobie zresztą z tego sprawę. "Ten pomysł może się nie podobać naszym koalicjantom" - przyznaje. Niewykluczone więc, że propozycja wpisania tego projektu do umowy koalicyjnej, ma jedynie na celu zdyscyplinowanie szefa Samoobrony - pisze tygodnik na swojej stronie internetowej.

PiS chce również wpisać do umowy koalicyjnej postulat zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Szczegóły tej nowelizacji mają być opracowane w porozumieniu z pozostałymi koalicjantami.

Dziś o uzupełnieniu umowy koalicyjnej rozmawiali Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper i Roman Giertych. Rozmowy o dalszej współpracy koalicjantów będą kontynuowane jutro.