Błękitna toń mazurskich jezior w kłębach papierosowego dymu. "Fakt" wypatrzył marszałka Sejmu Ludwika Dorna, jak ukradkiem ćmi papierosa na jachcie. Popiół strzepywał wprost do jeziora, bo na jachtach zazwyczaj nie ma popielniczek - wytyka marszałkowi gazeta.
Dopiero co słyszeliśmy o pomyśle partyjnych kolegów Ludwika Dorna, żeby w Polsce całkowicie zakazać palenia w miejscach publicznych. Jak widać jednak, nie wszyscy chętnie poparliby ten pomysł. VIII Regaty Rząd - Samorządy, które w sobotę odbyły się w Giżycku, pokazały, jaki jest stosunek do palenia jednej z najważniejszych osób w państwie - pisze "Fakt".
Niestety, zdrowie marszałka Sejmu Ludwika Dorna jest w poważnym niebezpieczeństwie - martwi się bulwarówka. Musi być silnie uzależniony od nikotyny, skoro nie potrafi obyć się bez papierosa podczas słonecznego weekendu. Nie usprawiedliwia go także to, że na pokładzie żaglówki nie musiał trzymać steru, stawiać żagli czy ciągnąć lin. "Płynąłem raczej jako balast" - wyznał "Faktowi" marszałek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl