PiS nie chce się bawić w żadne rozłamy w Samoobronie, przeciąganie pojedynczych posłów czy tworzenie jakiś nowych koalicji, by na siłę zdobyć większość w Sejmie - ujawnia dziennikowi.pl jeden z prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości. "Zgłaszają się do nas posłowie Samoobrony, pytają o warunki przejścia do PiS, ale my zdecydowaliśmy: albo cała Samoobrona zostanie w koalicji, choć bez udziału Leppera w rządzie, albo rozpisujemy nowe wybory" - mówi nam polityk PiS.
I dodaje, że partia jest już przygotowana na wybory - ba, nawet chce je rozpisać wcześniej, niż się mówiło, czyli już na przełomie września i października. Czekamy na wynik dzisiejszych rozmów Samoobrony z LPR - dodaje polityk PiS.
Spotkanie Andrzeja Leppera z politykami Ligi rozpoczęło się w samo południe. O czym rozmawiają na nim koalicjanci? Zapewne o tym samym, o czym rozmawiali dziś rano. Czyli o ewentualnym wyjściu z koalicji ich partii, ale także o tworzeniu nowego ugrupowania Ligi i Samoobrony. O tym, co ustalili, mają opowiedzieć około 14.
Każde rozwiązanie jest możliwe - tak wicepremier Roman Giertych odpowiadał rano na pytania, czy LPR wyjdzie z koalicji. O wyjściu z obozu rządowego myśli też Samoobrona. "Jesteśmy coraz bliżej opuszczenia koalicji" - mówił Lepper. A to oznacza, że powstanie nowa formacja na polskiej scenie politycznej - Liga i Samoobrona, czyli LiS.
Jeśli tak się stanie, obie partie podzielą się stanowiskami. Pierwsze przymiarki już są. Liga domaga się, by formacja miała dwóch przywódców, inaczej o powstaniu LiS-u nie będzie mowy - podaje tvn24.pl. LPR przygotowuje także 15-punktową deklarację programową, gdzie będzie mowa o wszystkich najważniejszych sprawach krajowych i międzynarodowych.
"Nie wiemy jeszcze, czy połączenie sił LPR i Samoobrony skończy się powstaniem komitetu wyborczego, czy nowej partii" - mówili przed spotkaniem szefowie LPR i Samoobrony.