Dziennik Gazeta Prawana logo

Gospodarstwo Leppera jest jak stary PGR

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rozgrzebana budowa, wystające z ziemi pręty, niezabezpieczone wykopy i porozrzucane narzędzia - tak wygląda gospodarstwo Andrzeja Leppera. Aż dziw bierze, że ktoś, kto nie potrafi zadbać o ład w swoim obejściu, jeszcze do niedawna próbował rządzić Polską - oburza się "Fakt".

Zielnowo, maleńka wieś w woj. zachodniopomorskim - to właśnie tutaj swoje włości ma rodzina słabnącego chłopskiego watażki z Samoobrony - pisze "Fakt". Lepper podupada na zdrowiu, nie wiedzie mu się w polityce, a całości dopełnia widok jego gospodarstwa. O ile dawne zabudowania przypominają czasy świetności Leppera - to nowe inwestycje sypią się tak jak jego polityczna przyszłość - donosi bulwarówka.

Najlepszym przykładem jest dom, jaki postanowił zbudować sobie syn byłego wicepremiera - Tomasz. Wszędzie panuje bałagan, przez który posesja byłego wicepremiera bardziej przypomina PGR. Ale o to, że budowa u Lepperów po prostu zagraża zdrowiu, a nawet życiu innych mieszkańców Zielnowa - uważa "Fakt"

"Każdy plac budowy musi być ogrodzony, bądź zabezpieczony tak, by nie zagrażał bezpieczeństwu osób postronnych" - mówi "Faktowi" Aleksander Kowalski, ekspert z Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. A u Lepperów? Nie ma ani ogrodzenia, ani nawet zwykłej siatki. Z ziemi za to wystają przerdzewiałe pręty - pozostałości wcześniejszego zbrojenia terenu. Wszędzie porozrzucane są narzędzia, na całej działce walają się materiały budowlane. Co więcej, wokół fundamentów powstającego domu wykopano rów. Jak głęboki? Tego nie wiadomo. Widać jednak, że rów wypełniony jest wodą, a w jego pobliżu beztrosko bawią się dzieci z sąsiednich gospodarstw. W każdej chwili może tam dojść do tragedii.

Jeżeli ktoś nie jest w stanie poradzić sobie z własnym gospodarstwem, to trudno wymagać od niego, żeby mógł zrobić coś dobrego dla Polski. Przykład Andrzeja Leppera jest tego namacalnym dowodem - uważa "Fakt". Teraz gdy ten zły gospodarz odpowiedział za swoje błędy w rządzeniu Polską - najwyższy czas, żeby inspektorzy budowlani bliżej przyjrzeli się temu, co dzieje się w gospodarstwie ekspremiera - pisze bulwarówka.

Lista uchybień wg "Faktu":
- teren budowy nie jest ogrodzony
- niebezpieczne elementy, np. wystające pręty, nie są zabezpieczone
- maszyny i narzędzia są porozrzucane po całym placu budowy
- materiały budowlane walają się po posesji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj