Nikt za granicą nie ma wątpliwości, że kryzys polityczny w Polsce skończy się prędzej czy później przedterminowymi wyborami. Zwłaszcza po dymisji szefa MSWiA Janusza Kaczmarka.
"Premier Jarosław Kaczyński po prostu znalazł winnych fiaska akcji przeciwko Andrzejowi Lepperowi" - tłumaczy dymisję "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta podkreśla, że to właśnie po akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa rozpoczął się poważny kryzys w Polsce - dokładnie po usunięciu z rządu Andrzeja Leppera.
Z kolei "Frankfurter Rundschau" sytuację w Polsce nazywa męcząco długim okresem schyłkowym. "Premier Kaczyński gra teraz na czas i prowadzi zakulisowe działania, by zapewnić sobie nową większość w parlamencie. To dlatego PiS nie chce podać konkretnego terminu wyborów" - pisze "FR". Dowodem na to ma być spadające poparcie dla PiS, które teraz wynosi 23 proc., wobec 33-proc. poparcia dla PO.
Dziennik nie zostawia suchej nitki na premierze. "Jarosław Kaczyński nie rządzi, lecz panuje. Gdy jakiś członek gabinetu traci jego przychylność, zostaje w mgnieniu oka zastąpiony przez kogoś innego" - pisze "FR". "Wyrzucenie Kaczmarka jest zdumiewające, ponieważ był on wychowankiem Kaczyńskiego" - dodaje dziennik.
"Polska farsa. Kryzys rządowy w Warszawie staje się polityczną burleską. Bliźniacy Kaczyńscy nie przebierają w środkach, by utrzymać władzę" - pisze tymczasem "Die Welt". I dodaje, że w kłopotliwym położeniu znajduje się także opozycja. Według niemieckiego dziennika, stoi ona przed trudną decyzją, czy należy odczekać, aż "marzenie o autorytarnej, skrojonej na potrzeby osobistej władzy braci bliźniaków IV Rzeczpospolitej ostatecznie samo zdyskredytuje się, czy też powinno się dążyć do nowych wyborów, by zepchnąć PiS do opozycji lub też stworzyć z nim koalicję".
"W polskiej partii rządzącej Prawo i Sprawiedliwość rozpętała się wewnętrzna wojna" - pisze natomiast rosyjska "Wriemia Nowostiej". A informując o dymisji szefów MSWiA, policji i Centralnego Biura Śledczego, dziennik podkreśla, że "ciosy spadły na najbardziej zaufanych i oddanych współpracowników braci Kaczyńskich".
Z kolei powierzenie Władysławowi Stasiakowi teki szefa MSWiA, według "Wriemia Nowostiej", pokazuje, że "awka zaufanych rezerwowych" braci Kaczyńskich świeci pustkami, a to świadczy o krachu ich polityki kadrowej.
"Perspektywa tego, że Polskę czekają przyspieszone wybory do parlamentu, staje się w coraz większym stopniu nieuchronna" - komentuje "Kommiersant".