"MSZ przyjmuje z zadowoleniem rezolucję na temat zbrodni katyńskiej przyjętą przez Dumę Państwową Federacji Rosyjskiej. Uważamy, że to kolejny gest ku pojednaniu polsko-rosyjskiemu opartemu na prawdzie. Uważamy, że potwierdza to wolę obu rządów, państw, narodów do budowania pojednania między Polską a Rosją" - powiedział Sikorski dziennikarzom.

Reklama

"Liczymy na to - dodał minister - że ten gest polityczny będzie miał swoje konsekwencje prawne i będzie prowadził do wyjaśnienia wszystkich mechanizmów tej zbrodni oraz rehabilitacji jej ofiar".

Sikorski zaznaczył, że gesty są ważne, bo "przecież są tacy ludzie w Rosji, którzy zaprzeczają zbrodni katyńskiej". "Tutaj po raz pierwszy potwierdzono to, co już ujawnili jeszcze za czasów Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow, potem Borys Jelcyn, więc jest to kolejny krok potwierdzający słuszność polskiego stanowiska co do tej bezprzykładnej zbrodni" - podkreślił.

Pytany, czy liczy na to, iż prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przywiezie - podczas swojej wizyty w Polsce - kolejne tomy dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej Sikorski odparł: "Bylibyśmy temu radzi, byłoby to naturalną konsekwencją tej rezolucji".

Nie chciał mówić o szczegółach, powiedział jedynie, że wizyta Miedwiediewa jest w trakcie przygotowania. Jak dodał, Polska stoi na stanowisku, że całość dokumentacji katyńskiej powinna być w domenie publicznej.

Dopytywany o możliwe zwiększenie zaangażowania Polski w sprawie skargi katyńskiej złożonej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odparł, że skarga ta od początku cieszy się wsparciem rządu RP.

"Liczymy, że dzisiejsza rezolucja będzie kolejnym bodźcem dla zsynchronizowania instytucji państwa rosyjskiego, bo uważamy, że w interesie Rosji, jej wizerunku jako państwa, które aspiruje do wartości wizerunku państwa prawa jest zawarcie ugody z rodzinami katyńskimi" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

W środę rodziny ofiar zbrodni katyńskiej poinformowały, że ugoda, która polegałaby na wycofaniu sprawy katyńskiej z Trybunału w Strasburgu, w zamian za odtajnienie całego śledztwa dotyczącego zbrodni katyńskiej, prowadzonego w latach 1990-2004 oraz pełną prawną rehabilitację ofiar, jest wykluczona.

Reklama

Powodem tego - jak mówią rodziny ofiar zbrodni katyńskiej - jest treść pisma przesłanego przez władze Rosji w połowie października do Trybunału w Strasburgu. Rosjanie napisali, że nie mają obowiązku wyjaśniać losu zamordowanych przez NKWD w 1940 r. polskich oficerów, zaginionych - jak to określili - w wyniku "wydarzeń katyńskich". Pod pismem podpisał się wiceminister sprawiedliwości Georgij Matiuszkin.

Duma Państwowa, izba niższa rosyjskiego parlamentu, przyjęła w piątek uchwałę w sprawie zbrodni katyńskiej. Mord na polskich oficerach wiosną 1940 roku uznano w niej za zbrodnię reżimu stalinowskiego.