Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński się kaja. "Popełniliśmy błąd"

4 marca 2011, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kaczyński się kaja. "Popełniliśmy błąd"
Newspix
Jarosław Kaczyński przyznaje się do błędu. Szef PiS uznaje, że jego partia dała się zmanipulować, bo nie zdążyła przed ważnym głosowaniem odpowiednio przeanalizować projekt pewnej ustawy. Dlatego też PiS poparł rozwiązania, przeciw którym obecnie protestuje.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że jego klub popełnił błąd, opowiadając się za uchwaleniem kodeksu wyborczego. Powtórzył, że jego zdaniem zawarty w nim przepis umożliwiający dwudniowe głosowanie jest sprzeczny z konstytucją. To bubel - powiedział szef PiS.

Kaczyński tłumaczył na piątkowej konferencji prasowej, że w czasie gdy w Sejmie głosowano nad kodeksem, jego ugrupowanie najwyraźniej nie było w stanie tak szybko tego przeanalizować.

"Nasz prawnik dokonał przy okazji zgłoszenia tego (kodeksu wyborczego) do Trybunału Konstytucyjnego bardzo poważnej analizy (...). Wyszły tam różne rzeczy od prostych, takich jak ta, o której mówiłem przed chwilą, po bardziej skomplikowane, ale oczywiście sprzecznych z konstytucją i niefunkcjonalnych i stąd musieliśmy zmienić zdanie, to się zdarza" - powiedział prezes PiS.

Według niego głosowanie posłów PiS w sprawie kodeksu wyborczego było "nie do końca uzasadnione merytorycznie". "Ostatnie głosowanie było +za+, rzeczywiście nie mieliśmy jakby czasu przeprowadzić przed tym dokładnej analizy. Ta dokładna analiza pokazała, że popełniliśmy błąd" - powiedział lider PiS.

Dodał, że konstytucja mówi jednoznacznie, iż jest jeden dzień wyborów i bez zmiany ustawy zasadniczej nie może być dwudniowego głosowania. Kaczyński zaznaczył, że przygotowany przez jego partię wniosek do TK ws. kodeksu wyborczego zawiera "dziesiątki zarzutów". "To jest można powiedzieć taka mała praca doktorska na temat tego wyjątkowego bubla prawnego, jakim jest kodeks wyborczy" - powiedział.

Kaczyński dodał, że sprawa dwudniowych wyborów "nie może stanąć, jeżeli Polska ma być choć w najmniejszym stopniu państwem praworządnym". Powtórzył, że w świetle konstytucji sprawa jest jasna.

Art. 98 konstytucji mówi, że "wybory do Sejmu i Senatu zarządza Prezydent Rzeczypospolitej nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu, wyznaczając wybory na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu".

Rzecznik klubu PiS Adam Hofman podkreślał, że zebranie wszystkich aktów prawnych w jeden kodeks to idea, którą PiS popierało, jednak same jego zapisy budzą wielkie zastrzeżenia. Wniosek PiS do TK w sprawie kodeksu ma być złożony w najbliższych dniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj