Zgodnie z przepisami każdy szef urzędu centralnego – m.in. premier, ministrowie, szefowie służb – w okresie sprawowania funkcji musi informować Państwową Komisję Wyborczą o prywatnych wyjazdach i wartościowych prezentach. Wpisuje się je do rejestru korzyści.

Reklama

Z informacji "Rz" wynika, że Donald Tusk dostawał głównie albumy, książki, obrazy i stroje piłkarskie. Ale były też dużo oryginalniejsze prezenty. Od premiera Rosji Władimira Putina Tusk dostał mu m.in. wazon ze złoconego srebra, a przedstawiciele Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dali mu fragment meteorytu Morasko.

Bogdan Klich, do sierpnia tego roku minister obrony dostał m.on. parę noży nepalskich, szablę kozacką, czy indiański obrus. Klich wpisał też do rejestru korzyści ponadtygodniowy pobyt w Chorwacji na zaproszenie tamtejszego ministra obrony.

Z kolei minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i jego zastępca Igor Dzialuk dostali od organizatorów I Międzynarodowego Forum Prawniczego po iPadzie. Podobny gadżet dostała też minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.

Niecodzienny prezent – strój kosmity – dostał od organizatorów jednego z happeningów minister kultury Bogdan Zdrojewski. Co ciekawe, niczego w rejestrze korzyści nie zadeklarował szef MSZ Radosław Sikorski.