Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk u Lisa grozi koalicjantowi? "Chyba znajdę argumenty"

20 grudnia 2011, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk u Lisa grozi koalicjantowi? "Chyba znajdę argumenty"
Newspix
Trwanie koalicji z PSL czy realizacja reform zapowiedzianych w expose? Donald Tusk w programie Tomasza Lisa w TVP2 zapewniał, że jeśli ludowcy będą się wykręcać od współpracy, znajdzie "argumenty na inne ewentualności".

Donald Tusk, który w swoim expose zapowiadał radykalne reformy, m.in. podwyższenie wieku emerytalnego i zmiany w KRUS, zapewniał, że jest zdeterminowany w ich realizacji, nawet wobec ewentualnego sprzeciwu ludowców. "Gdyby się jednak miało okazać, że nie możemy dalej współrządzić, będę szukał i chyba znajdę argumenty na inne ewentualności, ale na razie ich nie muszę szukać" - mówił szef rządu w programie "Tomasz Lis na żywo".

Jednocześnie premier z sympatią odnosił się do lewej strony części opozycji, głównie w kontekście ubiegłotygodniowej dyskusji w sprawie informacji rządu o współpracy z Unią Europejską. "Co do istoty sprawy mówimy dosyć podobnym językiem. (...) Zarówno Leszek Miller jak i Janusz Palikot mogą być chyba, co niektórych zaskoczy, dość stabilnym sojusznikiem dla obozu rządzącego" - mówił i dodał: "Jeśli politycy tych partii byliby gotowi wesprzeć najtrudniejsze propozycje rządu, to nisko się im pokłonię".

Mimo tego Donald Tusk zapewniał, że wierzy w porozumienie z PSL. Jego zdaniem Waldemar Pawlak nie tyle chce zablokować zaproponowane przez niego zmiany, ile szukać "własnego oblicza i własnej propozycji w tej z grubsza zaakceptowanej" kwestii. "Wydaje mi się, że znajdę argumenty, aby przekonać PSL do zaakceptowania całości propozycji zawartych w exposé" - dodał Tusk. 

Szef rządu był też pytany, czy będzie ubiegał się o wysokie unijne stanowiska. Spekuluje się bowiem, że Tusk chciałby zostać następcą szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, z którym ma bardzo dobre kontakty. "Mam zajęcie, które bardzo odpowiada moim aspiracjom, po to wygrywałem wybory, żeby przez następne cztery lata, robić to co, uważam, robię w Polsce nie najgorzej - tak przynajmniej ocenili wyborcy. To jest moja autentyczna obsesja" - zapewniał. Ale dodał, że ewentualne objęcie takiego stanowiska przez Polaka przyniesie nam same korzyści.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj