To ; - oświadczył w środę wieczorem wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Krzysztof Radkiewicz. - powiedział PAP Radkiewicz.
Jego zdaniem szef rządu chce pokazać i skrzywdzonych przez nich pacjentów. - zaznaczył.
Ocenił, że premier winą za skutki protestu obarcza lekarzy. - podkreślił wiceprezes PZ.
- dodał.
Sprzeciwił się również stwierdzeniu premiera, że protest lekarzy utrudnia porozumienie. - dodał.
Radkiewicz pozytywnie ocenił zapowiedź Tuska, że możliwe jest zniesienie obowiązku opisywania poziomu refundacji w grupie leków, które są refundowane na jednym poziomie. W środę premier spotkał się z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, portalu Konsylium24 oraz Federacji Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Po spotkaniu Tusk oświadczył na konferencji prasowej, że najbardziej istotne zapisy ustawy refundacyjnej są . Podkreślił jednak, że możliwa jest zmiana niektórych przepisów dot. karania lekarzy i określania przez nich poziomu odpłatności pacjenta za leki. W resorcie zdrowia trwa spotkanie ministra Bartosza Arłukowicza z Naczelną Radą Lekarską i Naczelną Radą Aptekarską. NRL od tych rozmów uzależnia decyzję w sprawie zarekomendowania protestu "pieczątkowego" lekarzom.
Od początku roku lekarze m.in. z OZZL i PZ - w proteście przeciwko przepisom refundacyjnym, które ich zdaniem są zbyt restrykcyjne i nakładają na medyków biurokratyczne obowiązki - nie określają na receptach poziomu refundacji leku i stawiają pieczątkę: "Refundacja leku do decyzji NFZ". Część pacjentów mimo prawa do wykupienia leków ze zniżką musi płacić za nie więcej.